Tak, nareszcie wybraliśmy się pochodzić po wodzie. Decyzja zapadła o godz. 19:30 , wcześniej strach było wyjść z domu.
Trochę podjechaliśmy na parking przed drogą na Molo co by się tak całkiem nie zmęczyć.
Koniec Mola w remoncie, wróciliśmy na drogę brukowaną przed plażą i dopiero stamtąd jednym z wejść weszliśmy na plażę.
Koniec Mola w remoncie, wróciliśmy na drogę brukowaną przed plażą i dopiero stamtąd jednym z wejść weszliśmy na plażę.
Ludzi sporo na plaży, niektórzy dopiero wędrowali nad morze.
Szybko musiałam coś napisać ... bo zaraz napływała fala ....
Pozdrawiamy znad morza
Jeszcze trochę posiedzieliśmy, popatrzyliśmy w siną dal i wróciliśmy do domu.
Myślę, że będzie się lepiej spało po takim spacerku
Kawusiu przypomniałaś mi trójmiejskie morze, zwłaszcza te przesmyki na plażę. Jednak lato to nie zima. Jak chodziłam zimą po plaży, to wyobrażałam sobie, jak to jest tam latem. Zupełnie inaczej Dziękuję Kawusiu