Emen, na doniczki są za małe. Poza tym przy wierceniu dziurek w dnie prawdopodobnie by się rozpadły.emen5 pisze:Ellen,a może zrobić z nich doniczki na zioła
Rozalin - moje miejsce na ziemi :)
Moderator: Lamika
Wczoraj zrobiłyśmy z Kasią wypał raku ,na zewnątrz.
Ta metoda jest nieprzewidywalna i może dlatego tak ją lubię

Czareczka i miseczka .
A dziś popełniłam nowy eksperyment, czyli rysunek ceramicznymi kredkami. Tacka już poszkliwiona czeka na wypał

A taki rysunek powstał na śniegu w miejscu gdzie stała wanienka z wodą
Efekt uboczny naszego "rakowania" 

Ta metoda jest nieprzewidywalna i może dlatego tak ją lubię

Czareczka i miseczka .
A dziś popełniłam nowy eksperyment, czyli rysunek ceramicznymi kredkami. Tacka już poszkliwiona czeka na wypał

A taki rysunek powstał na śniegu w miejscu gdzie stała wanienka z wodą

Re: Rozalin - moje miejsce na ziemi :)
Tacka bardzo oryginalna
A czareczka jak połówka skorupki jajka 
Re: Rozalin - moje miejsce na ziemi :)
Podwójny artyzm - i w ceramice, i w śniegu. 
Od początku marca nasza grupa ceramiczna odbywa kurs Kintsugi. Pod okiem Joanny Koryciarz Kitamikado zgłębiamy tajniki naprawy uszkodzonej ceramiki i porcelany za pomocą laki i złota.W poniedziałek odbędą się ostatnie zajęcia i dopiero wtedy pokażę Wam efekty .Dziś wklejam kilka zdjęć z początkowych etapów.
Przygotowania do pracy

Obróbka sklejonych miejsc

Mistrzyni Kitamikado służy radą i pomocą

A tu prezentuje jak wyrabiać lakę z kaolinem do wstępnego wygładzenia sklejeń

Nakładanie laki na brzegi pękniętego naczynia

A tu możecie poczytać sobie trochę więcej
http://japoland.pl/blog/kintsugi-czyli-zlote-blizny/
Przygotowania do pracy

Obróbka sklejonych miejsc

Mistrzyni Kitamikado służy radą i pomocą

A tu prezentuje jak wyrabiać lakę z kaolinem do wstępnego wygładzenia sklejeń

Nakładanie laki na brzegi pękniętego naczynia

A tu możecie poczytać sobie trochę więcej
http://japoland.pl/blog/kintsugi-czyli-zlote-blizny/
Re:
Alicjo, w grupie jest nas 9 kursantów . Technika rzeczywiście jest bardzo ciekawa ,ale jednocześnie bardzo żmudna. każdą warstwę (a może ich być nawet 40) nakłada się wykałaczką , igłą lub żyletką. Milimetr po milimetrze .Alicja pisze:Bardzo ciekawa technika![]()
Ile osób jest w grupie
O ile ceramika uczy pokory,o tyle kintsugi uczy cierpliwości

