[2020] Moje wyprawy i wyprawki...
Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
Wszystko piękne,ale najpiękniejsza dystyngowana dama,czyli muchołówka szara 
Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
Muchówką rozbiłeś bank! Gratulacje!
Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
Postaram się do końca roku nadrobić zaległości
Początek maja to szczyt przelotu siewek , więc regularnie odwiedzałem Pruszewiec. Główne skrzypce oczywiście grały łęczaki


A najbardziej w oczy rzucały się czajki i sieweczki rzeczne , które z coraz większą niechęcią spoglądały na obserwatorów

W oczy też ze względu na ubarwienie rzuca się brodziec śniady

Do rzadszych , ale regularnych gości zalicza się też sieweczka obrożna

Początek maja to szczyt przelotu siewek , więc regularnie odwiedzałem Pruszewiec. Główne skrzypce oczywiście grały łęczaki


A najbardziej w oczy rzucały się czajki i sieweczki rzeczne , które z coraz większą niechęcią spoglądały na obserwatorów

W oczy też ze względu na ubarwienie rzuca się brodziec śniady

Do rzadszych , ale regularnych gości zalicza się też sieweczka obrożna

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
I biegus mały

W tym roku wiosną był też mały nalot biegusa zmiennego i tak na Pruszewcu miałem przyjemność obserwować stado nawet 11 os

9 maja zaś postanowiłem zrobić coś innego, bowiem w tym roku bardzo chciałem brać udział w Rajdzie Ptasiarzy, zabawie z nagrodami , w której zespoły w całej Polsce w ciągu 24 h mają za zadanie zaobserwować jak największą liczbę gatunków ptaków. Niestety z powodu pandemii w tym roku rajd odwołano, ale nikt nie zabronił mi sprawdzić siebie. Oczywiście to była trochę lajtowa wersja , bo nie poświęciłem na to całego dnia i byłem sam
. Obrałem sobie za cel 100 gatunków, jednak pierwszym i może największym wyzwaniem dla mnie była wczesna pobudka , gdy dopiero świtało, bo wtedy aktywność ptaków jest największa. Już gdy otwarłem okno z zarośli nieopodal nadawał słowik rdzawy i to on wylądowałem na liście z numerem 1. Przywitał mnie i zając, który żerował tuż za płotem

Pierwszym przystankiem na trasie rowerowej były stawy w Wierzenicy , gdy tam dotarłem na liście miałem 31 gatunków . Stawy niczym może nie zachwyciły , ale doceniam widok gągołów czy nurogęsi, a pierwszą miłą niespodzianką był śpiewający ortolan , rzadki w okolicy. Pojechałem dalej do stawów w Wierzonce, otoczonych lasami. Na stawach dużo ruchu i poranne oświetlenie zrobiło swoje
gągoł

perkozek


W tym roku wiosną był też mały nalot biegusa zmiennego i tak na Pruszewcu miałem przyjemność obserwować stado nawet 11 os

9 maja zaś postanowiłem zrobić coś innego, bowiem w tym roku bardzo chciałem brać udział w Rajdzie Ptasiarzy, zabawie z nagrodami , w której zespoły w całej Polsce w ciągu 24 h mają za zadanie zaobserwować jak największą liczbę gatunków ptaków. Niestety z powodu pandemii w tym roku rajd odwołano, ale nikt nie zabronił mi sprawdzić siebie. Oczywiście to była trochę lajtowa wersja , bo nie poświęciłem na to całego dnia i byłem sam

Pierwszym przystankiem na trasie rowerowej były stawy w Wierzenicy , gdy tam dotarłem na liście miałem 31 gatunków . Stawy niczym może nie zachwyciły , ale doceniam widok gągołów czy nurogęsi, a pierwszą miłą niespodzianką był śpiewający ortolan , rzadki w okolicy. Pojechałem dalej do stawów w Wierzonce, otoczonych lasami. Na stawach dużo ruchu i poranne oświetlenie zrobiło swoje
gągoł

perkozek

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
czapla siwa

żuraw

trzcinniczek

W okolicy jest las liściasty, mieszany i świerkowy , więc udaje się zobaczyć większość leśnego towarzystwa , np zniczki , świstunki leśne, czarnogłówki, sosnówki, paszkot , a 50 gatunkiem jest pełzacz leśny. Dojeżdżam do Jeziora Kowalskiego, który oprócz spodziewanych perkozów dwuczubych i brodźca piskliwego daje czernice

I wronę siwą , o którą o tej porze nie tak łatwo u mnie

Wyjeżdżam na pola , gdzie dolatują kolejne gatunki, jak dzierlatka czy rokitniczka odzywająca się z małego trzcinowiska. Próbuję zobaczyć w końcu myszołowa, a tu w lornetce pokazują się 2 bociany czarne


żuraw

trzcinniczek

W okolicy jest las liściasty, mieszany i świerkowy , więc udaje się zobaczyć większość leśnego towarzystwa , np zniczki , świstunki leśne, czarnogłówki, sosnówki, paszkot , a 50 gatunkiem jest pełzacz leśny. Dojeżdżam do Jeziora Kowalskiego, który oprócz spodziewanych perkozów dwuczubych i brodźca piskliwego daje czernice

I wronę siwą , o którą o tej porze nie tak łatwo u mnie

Wyjeżdżam na pola , gdzie dolatują kolejne gatunki, jak dzierlatka czy rokitniczka odzywająca się z małego trzcinowiska. Próbuję zobaczyć w końcu myszołowa, a tu w lornetce pokazują się 2 bociany czarne

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
Dojeżdżam do Pruszewca, gdzie czeka kolejny zastrzyk gatunków. Z siewek jest czajka, sieweczka rzeczna, łęczak, kwokacz, batalion, odzywa się dudek, na tafli płaskonos, jest i upragniony myszołów i pustułka, a nawet na chwilę zalatują na rozlewisko rybitwy czarne. Jest też falujące powietrze, które uniemożliwia zrobienia zdjęć... Dojeżdżając do domu mam 88 gatunków , jest nieźle. W drugiej części czas na drugi etap - Kiszkowo . Na miejscu rozgrzane powietrze sprawia , że pojawiają się drapole : myszołowy , w tym jeden bardzo jasny

błotniaki stawowe

bieliki i kania ruda

Ale przyjechałem tutaj głównie dla ptaków wodnych , a te nie zawodzą , z towarzystwa szczególnie wyróżnia się perkoz rdzawoszyi, była też para zauszników, która zapisała się jako numer 100

I rybitwa białowąsa


błotniaki stawowe

bieliki i kania ruda

Ale przyjechałem tutaj głównie dla ptaków wodnych , a te nie zawodzą , z towarzystwa szczególnie wyróżnia się perkoz rdzawoszyi, była też para zauszników, która zapisała się jako numer 100

I rybitwa białowąsa

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
Tutaj jednak każdy gatunek czy to rzadkość czy pospoliciak liczy się tak samo , więc cieszą również brzegówki, brzęczki, gąsiorki, czy słyszany świerszczak i słowik szary
gąsiorek

Rokitniczka

brzegówka

Wyjeżdżam z Kiszkowa z 108 gatunkami na liczniku . Pora na przerwę i obiadek w domu
. W formie przerywniku, cioch barwny (Anaglyptus mysticus)

Postanowiłem jeszcze pojechać do puszczy , gdyż parę gatunków tam jeszcze czeka
. Po drodze udaje się zobaczyć krogulca, mała ulga , chociaż jego większego kuzyna jastrzębia pewnie nie uda już się zobaczyć. Dojeżdżam do zrębu, tutaj pewniaczkiem jest kląskawka i lerka
lerka

gąsiorek

Rokitniczka

brzegówka

Wyjeżdżam z Kiszkowa z 108 gatunkami na liczniku . Pora na przerwę i obiadek w domu

Postanowiłem jeszcze pojechać do puszczy , gdyż parę gatunków tam jeszcze czeka
lerka

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
Słońce jest coraz niżej i w lesie jest już dość ciemno. Nie mogłem też przejechać obojętnie obok pięknej kwietnicy okazałej

Ostatecznie z lasu z nowych gatunków udaję się wydusić tylko pleszkę , jest i drugi tego dnia dudek

Zaglądam do Pruszewca , może coś doleciało . To był dobry wybór , bo do listy dopisuje jeszcze kszyka i biegusa małego

A w nocy puszczyk zamyka listę , jako numer 115, wynik według mnie dobry, ale był potencjał na więcej . Oby to więcej było w przyszłym roku już w prawdziwej rywalizacji
Dla uspokojenia rodzinna wycieczka do Kórnika i do arboretum , może z ciekawszymi okazami drzew , ale i tak nie mającemu podjazdu do Gołuchowa.
No i może zamek nieco bardziej urodziwy

Ptaków bardzo mało, ale za to z owadów spotkałem ciołka matowego, pospolitszego kuzyna jelonka rogacza

Są kózki okazałe , są i te niepozorne , to jedna z nich Alosterna tabacicolor- wiecheć płowy


Ostatecznie z lasu z nowych gatunków udaję się wydusić tylko pleszkę , jest i drugi tego dnia dudek

Zaglądam do Pruszewca , może coś doleciało . To był dobry wybór , bo do listy dopisuje jeszcze kszyka i biegusa małego

A w nocy puszczyk zamyka listę , jako numer 115, wynik według mnie dobry, ale był potencjał na więcej . Oby to więcej było w przyszłym roku już w prawdziwej rywalizacji
Dla uspokojenia rodzinna wycieczka do Kórnika i do arboretum , może z ciekawszymi okazami drzew , ale i tak nie mającemu podjazdu do Gołuchowa.
No i może zamek nieco bardziej urodziwy

Ptaków bardzo mało, ale za to z owadów spotkałem ciołka matowego, pospolitszego kuzyna jelonka rogacza

Są kózki okazałe , są i te niepozorne , to jedna z nich Alosterna tabacicolor- wiecheć płowy

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
W drodze powrotnej zajrzeliśmy do nabitego wodą Szczodrzykowa z kolonią śmieszek i rybitw rzecznych

A obok nich latały i siadały również białowąse

Następnego dnia pojechałem dosłownie w puszczę Zielonkę , którą tak po prawdzie nie odwiedzam za często. Wyprawa na ptaki szybko zamieniła się w makro wyprawę
Rhagium inquisitor – Rębacz sosnowiec, mistrz kamuflażu

A kilka kroków dalej jego kuzyn Rhagium mordax – Rębacz pniowiec

świerszcze polne , żeby do nich podejść trzeba zmienić się w skrytobójcę i nie wydawać nawet najcichszego dźwięku

A to dość rzadki pluskwiak Rhynocoris annulatus z groźną polską nazwą Srogoń napastnik


A obok nich latały i siadały również białowąse

Następnego dnia pojechałem dosłownie w puszczę Zielonkę , którą tak po prawdzie nie odwiedzam za często. Wyprawa na ptaki szybko zamieniła się w makro wyprawę
Rhagium inquisitor – Rębacz sosnowiec, mistrz kamuflażu

A kilka kroków dalej jego kuzyn Rhagium mordax – Rębacz pniowiec

świerszcze polne , żeby do nich podejść trzeba zmienić się w skrytobójcę i nie wydawać nawet najcichszego dźwięku

A to dość rzadki pluskwiak Rhynocoris annulatus z groźną polską nazwą Srogoń napastnik

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
W następnych dniach odwiedzałem parę razy Pruszewiec, który w tym roku był dość marudny, czasem było dużo ptaków , a czasem mizeria. Ale jak nawet była mizeria można zawsze pofocić mieszkańców , na których zwykle nie ma się czasu lub tak bardzo nie zwraca się uwagi
błotniak stawowy

kruk

gęgawa

pokląskwa

dzięcioł czarny czasem przelatuje nad rozlewiskiem

błotniak stawowy

kruk

gęgawa

pokląskwa

dzięcioł czarny czasem przelatuje nad rozlewiskiem

