Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Lubonianko
Kawki piękne,ale różnego gatunku kaczuszki jeszcze piękniejsze
Szczęściara 
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Kawka rzeczywiście pięknie podana , ale ja jak zwykle najbardziej podziwiam ptaki , których za często nie widuje
. Nie dość ,że nasze zimowe kaczki są po prostu piękne , to jeszcze podane w słońcu prezentują się podwójnie zjawiskowo. Ciekawe również co było powodem śmierci tego gągoła . Gratulacje , zazdroszczę i szkoda ,że ferie już się kończą …
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
A na mnie wrażenie zrobiła taka ilość łysek Zwykle widuję pojedyncze sztuki
No i jeszcze kawki,które są bardzo płochliwe i trudno ja namówić na pozowanie 
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Lubonianko
dzięki za relację i zdjęcia
Bardzo podobają mi się zdjęcia kwiczoła i kawek

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Ależ pięknie ujęłaś kolory kwiczołków! Jednak najbardziej przykuwa wzrok brąz edredonki - wysmienity! Gratuluję obserwacji i czekam na relację z ostatniego dnia!
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Wszystko co dobre się skończyło- ale w Poznaniu nie brak chociaż pojedynczych atrakcji. W Sołaczu nie było dziś zimorodka, nie widziałam cyraneczek, ale za to pozował rożeniec, który nie do końca ubrał się w godowe szatki
Gdzie te siwe piórka i biała szyja? -"Szyją się"
Najpierw sesja w kolorze brązowym:


odrobina słoneczka w piórach...

pokaz szyi

Najpierw sesja w kolorze brązowym:
odrobina słoneczka w piórach...
pokaz szyi
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
kontrola czystości:

upewnienie się, że wszystko błyszczy

i można płynąć: najpierw po zielonej wodzie

a potem troszkę niebieskiej

Ten model nie lubił towarzystwa i gdy tylko zobaczył obok krzyżówkę od razu sprytnie wypływał dalej, aby nie być z nią w jednym kadrze.
.
Wiem, że za dużo, ale pierwszy raz miałam go tak blisko, więc skorzystałam, bo nigdy nie wiadomo, kiedy kolejna taka szansa się nadarzy.
upewnienie się, że wszystko błyszczy
i można płynąć: najpierw po zielonej wodzie
a potem troszkę niebieskiej
Ten model nie lubił towarzystwa i gdy tylko zobaczył obok krzyżówkę od razu sprytnie wypływał dalej, aby nie być z nią w jednym kadrze.
Wiem, że za dużo, ale pierwszy raz miałam go tak blisko, więc skorzystałam, bo nigdy nie wiadomo, kiedy kolejna taka szansa się nadarzy.

