Strona 9 z 76
: sobota, 30 stycznia 2016, 18:19
autor: Alicja
Piękne ptaszki dały się pięknie policzyć, za co należą się gratulacje również i autorowi zdjęć

: sobota, 30 stycznia 2016, 18:57
autor: Lamika
Nie będę się ośmieszać pisząc w której wiośnie w ogóle usłyszałam o pełzaczu, a tu proszę w wieku przedszkolnym już dziecko oznacza. A i innych ptaków się napatrzyła

Rosną znawcy

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: sobota, 30 stycznia 2016, 19:04
autor: Apollo
Lamiko - teraz się o rok szybciej idzie do szkoły.

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: sobota, 30 stycznia 2016, 21:08
autor: lubonianka
Ale w szkole nie uczą o pełzaczu

mniemam, że jednak tatuś ma udział w edukacji dziecka
Co do fotek i relacji- krakwa i świstun może i urodziwe, ale to krzyżówka po wodzie chodzi

Apollo tylko nie próbuj takich sztuczek

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: sobota, 30 stycznia 2016, 21:28
autor: Jola
Apollo

Dumnym należy być z takiej latorośli
GRATULACJE!!! 
Zbiorów ptasich również

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: sobota, 30 stycznia 2016, 22:25
autor: emen5
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: sobota, 30 stycznia 2016, 22:38
autor: krakers
Gratki tylu gatunków
Jakoś tak wyszło,że nie uczestniczyłem w zimowym ptakoliczeniu

Jako usprawiedliwienie mogę dodać,że w przyszłym tygodniu mam próbny egzamin gimnazjalny.Ale w sumie co to za wymówka,bo przed chwilą wróciłem z kina

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: sobota, 30 stycznia 2016, 22:46
autor: Apollo
Emen, Jolu - dzięki, przekażę, gdy tylko wstanie

.
Jola pisze:Apollo

Dumnym należy być z takiej latorośli

Mój znak jakości.

Krakersie - może chociaż film był przyrodniczy (pora by na to wskazywała

)?
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: sobota, 30 stycznia 2016, 22:54
autor: krakers
apollo pisze:Krakersie - może chociaż film był przyrodniczy (pora by na to wskazywała

)?
Yyyyy Nienawistna Ósemka,ogólnie polecam,jeśli ktoś ma mocne nerwy i toleruje czarny humor i trochę(a nawet dużo)krwi.Tak bardzo przyrodniczy

27 I 2016 - Odra
: sobota, 30 stycznia 2016, 23:15
autor: Apollo
Jeszcze zaległa notka z szybkiego wypadu nad Odrę. Czytałem, że romańska pojawiła się w dwóch odsłonach na Kozanowie, a oprócz tego chciałem sprawdzić nowe dla mnie miejsce na Janówku, przy kanale zrzutowym wód z oczyszczalni ścieków.
Niestety, generalnie lipa, chociaż bardzo spodobały mi się bieliki, które obsiadły drzewo i nie zamierzały stamtąd schodzić.

Pomyślałem sobie, że to taka myśliwska ambona:

Mewy były, ale chyba nie romańskie (nie miałem czasu jeszcze do nich zasiąść):


to chyba srebrzysta?

Udało się odczytać obrączkę samicy łabędzia niemego. Okazało się, że została ona parę dni wcześniej zaobrączkowana przez koleżankę, która przy okazji posądziła łabędzicę o niewierność pisząc, że w 2014 r. wyprowadziła lęg z jednym samcem, zaś w 2015 r. - już z innym, ale za to w tej samej lokalizacji. Czyli starego chłopa przegoniła, a nowy - lepiej niech nie chwali dnia, bo sezon 2016 dopiero przed nami.
