Re: Wpadły mi w oko...
: 11 wrz 2015, 6:16
Lamiko, Lubonianko - dziękuję za wytrwałość 
Po obserwacji sokoła wędrownego dojechałem do Mietkowa, w nowe (dla mnie) miejsce do obserwacji, a tam trwał chyba konkurs piękności, bo uczestniczki prezentowały się już na wybiegu:

Zwycięzcę wskazał juror (chyba świstun):

a został nim ohar:

W loży komentatorskiej zasiadły rybitwy wielkodziobe:


(CDN wieczorem, gdy uda mi się znowu coś oznaczyć)
Po obserwacji sokoła wędrownego dojechałem do Mietkowa, w nowe (dla mnie) miejsce do obserwacji, a tam trwał chyba konkurs piękności, bo uczestniczki prezentowały się już na wybiegu:

Zwycięzcę wskazał juror (chyba świstun):

a został nim ohar:
W loży komentatorskiej zasiadły rybitwy wielkodziobe:
(CDN wieczorem, gdy uda mi się znowu coś oznaczyć)

