Moje wypady w góry
Moderator: Lamika
Re: Moje wypady w góry
Ronin
Nie tylko nie zanudziłeś,ale wręcz zachwyciłeś
Przynajmniej mnie 
Re: Moje wypady w góry
Dziękuję wszystkim za podziękowania

Tym razem trochę niższe górki - mój ukochany Beskid Niski.
W niedzielę wpadł z wizytą brat już od drzwi wołając: "Jedziemy w teren". Nasza szanowna Rodzicielka chciała pojechać po prostu do lasu i posiedzieć sobie w spokoju i ciszy. Stanęło jednak na tym że pojedziemy oglądnąć kilka cerkwi i drewnianych kościółków.
Oto pierwsza z nich - cerkiew w Bielance.
Opis cerkwi z strony http://www.drewniana.malopolska.pl
Tym razem trochę niższe górki - mój ukochany Beskid Niski.
W niedzielę wpadł z wizytą brat już od drzwi wołając: "Jedziemy w teren". Nasza szanowna Rodzicielka chciała pojechać po prostu do lasu i posiedzieć sobie w spokoju i ciszy. Stanęło jednak na tym że pojedziemy oglądnąć kilka cerkwi i drewnianych kościółków.
Oto pierwsza z nich - cerkiew w Bielance.
Opis cerkwi z strony http://www.drewniana.malopolska.pl
Cerkiew zbudowana została prawdopodobnie w 1773 r., w 1913 r. była odnawiana. Kiedy w 1947 r. dachy świątyni strawił pożar, budynek nakryto dachem dwuspadowym. Proces przywracania cerkwi pierwotnego wyglądu rozpoczął się w latach 60. XX w. całościowo udało się go zakończyć dopiero w 2000 r. Obecnie w świątyni odbywają się nabożeństwa prawosławne, greckokatolickie i rzymskokatolickie.
Dach świątyni oraz ściany nawy, prezbiterium i wieży podbite są gontem. Wieńczące dachy baniaste hełmy z pozornymi latarniami pokryte są częściowo blachą. Górna część wieży pomalowana jest na kolor niebieski, co dodaje cerkwi wyjątkowego uroku.
Wnętrze świątyni zdobi polichromia z 1913 r. Do najciekawszych elementów wyposażenia należy ikonostas z 1783 r. w. oraz ikony św. Mikołaja oraz Narodzenie Matki Bożej z XVII umieszczone na ścianach babińca.
Ostatnio zmieniony 07 paź 2013, 20:48 przez 75ronin, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Moje wypady w góry
Niestety zwiedzić cerkwi nie mogliśmy, ponieważ akurat odbywało się tam wtedy prawosławne nabożeństwo. Mogliśmy tylko posłuchać starocerkiewnych śpiewów. Człowiek po czymś tak wspaniałym dochodzi do wniosku, że my katolicy nie umiemy śpiewać. 
Ostatnio zmieniony 07 paź 2013, 20:49 przez 75ronin, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Moje wypady w góry
Ronin, piękne te cerkiewki. Z tym śpiewaniem to masz całkowitą rację.
W sumie to nie wiem czy oglądać te piękne widoki bo mnie ogarnia wielki żal, że już nigdy na żywo ich nie zobaczę ..
W sumie to nie wiem czy oglądać te piękne widoki bo mnie ogarnia wielki żal, że już nigdy na żywo ich nie zobaczę ..
Re: Moje wypady w góry
Kolejna cerkiew na naszej trasie - cerkiew w Leszczynach.
Cmentarz znajdujący się przy samej cerkwi.
Na tym zdjęciu dość ciekawie wygląda zestawienie krzyży wykonanych w bryle nagrobka - dolny ma niestandardowo skierowaną podpórkę na której Pan Jezus opierał nogi.
Źródło jak wcześniej.Cerkiew greckokatolicka św. Łukasza Ewangelisty w Leszczynach pochodzi z 1835 r. Jest to cerkiew jednonawowa, konstrukcji zrębowej, orientowana, trójdzielna, typu łemkowskiego, północno-zachodniego. Wieża konstrukcji słupowo-ramowej z izbicą i kruchtą w przyziemiu. Dachy kryte blachą, zwieńczone nad wieżą, nawą i prezbiterium blaszanymi hełmami baniastymi ze ślepymi latarniami i krzyżami. W prezbiterium i nawie płaskie stropy z fasetą. Cenne wyposażenie stanowią ikonostas z 1909 r., ołtarz główny z baldachimem oraz mały ołtarzyk z ikoną Chrystusa, a także ołtarz boczny z ciekawą ikoną Matki Bożej z Dzieciątkiem w otoczeniu aniołów i biskupów.
Cmentarz znajdujący się przy samej cerkwi.
Na tym zdjęciu dość ciekawie wygląda zestawienie krzyży wykonanych w bryle nagrobka - dolny ma niestandardowo skierowaną podpórkę na której Pan Jezus opierał nogi.
Ostatnio zmieniony 07 paź 2013, 20:49 przez 75ronin, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Moje wypady w góry
Ronin
I tu się z Toba zgadzam-śpiewają tak że aż chce się wejść i zobaczyć to na własne oczy-że to nie taśma ,podkładanie tylko prawdziwy śpiew.I każdy Pop jest chyba według kategorii głosowych dobierany. A cerkiew urocza , wygląda na trochę zaniedbaną
Ale to może wina znanych mi złoto-dachowych warszawskich cerkwi.
Re: Moje wypady w góry
Cerkiew w Kunkowej.
Usytuowana malowniczo na stoku ponad domostwami cerkiew, wzniesiona została prawdopodobnie w 1868 r. Na początku XX w. była odnawiana. Po II wojnie światowej użytkowana była przez katolików, obecnie należy do parafii prawosławnej w Bielance.
Ściany nawy, prezbiterium oraz wieży pobite są gontem. Dachy pokryte są blachą, szczególnie pięknie prezentuje się namiotowy dach nad nawą. Wszystkie części świątyni zwieńczone są baniastymi hełmami z pozornymi latarniami.
Nakryte stropami wnętrze świątyni ozdobione jest polichromią z pocz. XX w. z motywami figuralnymi i architektonicznymi. Uwagę przykuwa kompletny ikonostas z pocz. XX w. W świątyni zachowały się również bardzo cenne ikony z poprzedniego XVIII-wiecznego ikonostasu. Warto także zwrócić uwagę na pochodzące z XVIII w. ołtarze boczne.
Ostatnio zmieniony 07 paź 2013, 20:50 przez 75ronin, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Moje wypady w góry
Cóż, niestety z finansowaniem renowacji cerkwi jest kiepsko, gminy pieniądzem nie śmierdzą, ludzie mieszkający w danej wiosce też więc jest niestety jak jest. Chociaż ostatnio coś trochę zmienia na lepsze jak chodzi o odnawianie naszych beskidzkich perełek.Jola pisze:wygląda na trochę zaniedbaną
Las po drodze z Kunkowej do Uścia Gorlickiego.
Jedna z ładniejszych cerkwi które zwiedzaliśmy - cerkiew w Kwiatoniu.
Trochę nietypowy ikonostas w tejże cerkwi.
Ostatnio zmieniony 07 paź 2013, 20:50 przez 75ronin, łącznie zmieniany 1 raz.


