Rozalin - moje miejsce na ziemi :)
Moderator: Lamika
Re: Rozalin - moje miejsce na ziemi :)
Jak fachowiec od ceramiki tak mówi, to należy się tylko zgodzićKubek pisze:
Birds of a feather flock together.
Re: Rozalin - moje miejsce na ziemi :)
Ellen
Twoje ręce cudne rzeczy robią 
Dziękuję Wam za uznanie 
Od wczoraj pracuję nad dwiema rzeczami czyli nad naked raku. Jest to bardzo pracochłonna metoda i nie zawsze się udaje.
Opiszę w skrócie na czym to polega.
Ulepiony przedmiot należy suszyć do momentu aż glina zdębieje, tzn. będzie mokra,ale lekko twarda. Wtedy należy przystąpić do polerowania ulepionego przedmiotu. Poleruje się metalową łyżeczką,żarówką i foliową torebką.Polerować należy do momentu aż dany przedmiot będzie gładki i błyszczący (jakby był pokryty bezbarwnym szkliwem). Taki efekt osiąga się po kilku godzinach. Mnie polerowanie dwóch małych rzeczy zajęło dwa dni. Kiedy przedmiot jest już wypolerowany zostawiamy go do dokładnego wysuszenia. Później następuje pierwszy wypał na biskwit. Następnie pokrywamy przedmiot pobiałką (rodzaj angoby).Znowu zostawiamy przedmiot na kilka dni do wysuszenia. Kolejny etap to szkliwienie i wypał. Wypala się w temperaturze do 950' C , następnie tak jak przy tradycyjnym raku umieszcza się wypalony przedmiot w kotle z trocinami (na 20 minut) . Kocioł przykrywa się mokrym materiałem w celu redukcji temperatury.
Po 25 minutach wyjmuje się przedmiot z kotła i zanurza w zimnej wodzie po to by warstwa szkliwa popękała i odeszła z wypalonego przedmiotu.
Efektem tej metody jest przedmiot biało czarny i matowy.
Mam nadzieję,że nie zanudziłam Was tym postem
Od wczoraj pracuję nad dwiema rzeczami czyli nad naked raku. Jest to bardzo pracochłonna metoda i nie zawsze się udaje.
Opiszę w skrócie na czym to polega.
Ulepiony przedmiot należy suszyć do momentu aż glina zdębieje, tzn. będzie mokra,ale lekko twarda. Wtedy należy przystąpić do polerowania ulepionego przedmiotu. Poleruje się metalową łyżeczką,żarówką i foliową torebką.Polerować należy do momentu aż dany przedmiot będzie gładki i błyszczący (jakby był pokryty bezbarwnym szkliwem). Taki efekt osiąga się po kilku godzinach. Mnie polerowanie dwóch małych rzeczy zajęło dwa dni. Kiedy przedmiot jest już wypolerowany zostawiamy go do dokładnego wysuszenia. Później następuje pierwszy wypał na biskwit. Następnie pokrywamy przedmiot pobiałką (rodzaj angoby).Znowu zostawiamy przedmiot na kilka dni do wysuszenia. Kolejny etap to szkliwienie i wypał. Wypala się w temperaturze do 950' C , następnie tak jak przy tradycyjnym raku umieszcza się wypalony przedmiot w kotle z trocinami (na 20 minut) . Kocioł przykrywa się mokrym materiałem w celu redukcji temperatury.
Po 25 minutach wyjmuje się przedmiot z kotła i zanurza w zimnej wodzie po to by warstwa szkliwa popękała i odeszła z wypalonego przedmiotu.
Efektem tej metody jest przedmiot biało czarny i matowy.
Mam nadzieję,że nie zanudziłam Was tym postem
Re: Rozalin - moje miejsce na ziemi :)
A najciekawszy chyba będzie efekt.Mnie bardzo podoba się miseczka,wygląda jak stary,spatynowany metal.


