Strona 72 z 91

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

: 17 lut 2018, 17:56
autor: lubonianka
Gdzieś w porcie ucieszyła me oko pani bielaczkowa, prowadząca bliską konwersację z czernicą
Obrazek
A tak dla uzupełnienia relacji ze spotkania markaczki, chciałam pokazać, jak wygląda najczęściej wypatrywanie morskich kaczek.
Duże odległości, fale i przy dużym szczęściu jakieś widoczne kropki. W lornetce czasem przebłysk kolorów, który pozwala wyeliminować niektórych podejrzanych.
W końcu zostają dwie, trzy opcje, pstryka się czasem w ciemno te kropki i na powiększeniu zauważa się dopiero, że ta czarna kropka lub czasem kilka kropek to np. uhla lub markaczka. Na tym zdjęciu np. jest 5 markaczek ;)
Obrazek
a co dalej za nimi pływa? Nie wiem- kropki toną potem w morzu :)
Ale jaka jest radość, gdy biała plamka okazuje się panem edredonem ;)
Obrazek
a inna panem bielaczkiem
Obrazek
Radość z pojedynczych sztuk bywa kiedy indziej porównywalna z zauważeniem kilku szlacharów (dokładnie 3 sztuk i jednej głowy)
Obrazek

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

: 17 lut 2018, 18:04
autor: lubonianka
Jednak te kacze zupy... choć czasem bywają niewyraźne
Obrazek
innym razem pozwalają wypatrzyć składniki ( m.in. głowienki, czernice, ogorzałki, łyski)
Obrazek
zawsze są wyjątkowo smaczne :D
Żeby jednak za bardzo nie być objedzonym warto z morza przenieść wzrok na drzewka (prawie wiosenne) z takimi ozdobnikami
Obrazek
Obrazek
i razem wypatrywać wiosny :)

: 17 lut 2018, 18:37
autor: Alicja
Lubonianko :D składniki Twojej kaczej zupy, że tak powiem, są pyszne :D ;) gratuluję wdzięcznie pozujących markaczek, bielaczków i szlacharów :D
Wspomnę również o jemiołuszkach, będących ozdobą gołych jeszcze miejscami gałązek :D
Czekam na dalsze relacje :)

: 17 lut 2018, 18:54
autor: Lamika
Lubonianko :) Markaczka zaprezentowała się we wszystkich możliwych i niemożliwych pozach. Kacza zupa z rodzynkami, a na deser jemiołuszki. Pięknie :D

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

: 17 lut 2018, 19:42
autor: lubonianka
W tym tygodniu pospacerowałam sobie po Lesie Dębińskim w Poznaniu. Wybyłam tam tylko na godzinkę, aby zaczerpnąć "świeżego" powietrza ;)
W lesie jest kilka miejsc, w których dokarmiane są ptaki. Przy takiej jadłodajni dostrzegłam duży ruch. Tradycyjny zestaw karmnikowy utworzyły początkowo dwie sikorki, które nie mogły się zdecydować po której stronie jest smaczniej ;)
Obrazek
Obrazek
Potem na pobliskiej słonince usiadł duży jegomość
Obrazek
Teraz już jasne, co za jeden ;)
Obrazek
Obrazek.

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

: 17 lut 2018, 19:43
autor: lubonianka
Modraszki cierpliwie czekały na pobliskich drzewkach, a gdy dzięcioł odleciał, od razu się zwołały :)
Obrazek
i łapczywie rozpoczęły skubać nadszarpniętą przez poprzednika słoninę.
Obrazek
Trochę ustnych instrukcji...
Obrazek
i osiągnęły pełną synchronizację ruchów.
Obrazek

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

: 17 lut 2018, 19:50
autor: lubonianka
Pod karmnikiem jedna modraszka stwierdziła, że woli poskubać gałązkę
Obrazek
a gdy zobaczyła, że się jej przyglądam, zmarszczyła groźnie "brwi"
Obrazek
a potem strzeliła "focha"
Obrazek.
Chwilę zapatrzyłam się na dół, bo obok w liściach buszował też trznadel
Obrazek
a tymczasem piętro wyżej nastąpiła zmiana dekoracji :)

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

: 17 lut 2018, 19:54
autor: lubonianka
Najpierw trochę bałaganu
Obrazek
a potem cztery sikorki usiadły w narożnikach, a piąta centralnie się zajadała ;)
Obrazek.
Podniebne wachlowanie na sąsiedniej kulce rozpoczęły inne modraszki
Obrazek,
a słoninką zajęła się taka oto gromada:
Obrazek
Obrazek

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

: 17 lut 2018, 19:57
autor: Apollo
Lubonianko, wreszcie odświeżyłaś wątek, który stanowi świetną strawę tak dla fotek, jak i dla komentarzy!
Wyobrażam sobie emocje towarzyszące obserwacji tej markaczej smoły, choć pewnie niełatwo było ją fotografować, bo pewnie cały czas dawała nura?
lubonianka pisze:Tą drogą mogłabym iść bez końca...
Prowadź! ;)

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

: 17 lut 2018, 19:59
autor: lubonianka
Spokojniej było w karmniku, gdzie pomalutku konsumował ziarenka kowalik.
Obrazek,
a po posiłku wskoczył z zadartym "nosem" na karmnik
Obrazek
i dumnie zaprezentował brudny dziób
Obrazek.
Niektórzy zatapiali nadal dziób w słoninie
Obrazek