Spokój z drugiego maja trwał do popołudnia następnego dnia. Dopóki nie pojawiła się samica raroga (mam nadzieję, że dobrze oznaczam płeć). Widać, że ma parcie na to gniazdo, wchodzi do niego, nawołuje, ale samiec zachowuje się jak dzikus. Wchodzi do gniazda na krótko, bądź wcale. Jest bardzo nieśmiały
78
Może jednak zrezygnowały z tego pomysłu. Zaglądałam dziś kilka razy i widziałam, że pustułki pilnują gniazda. Pani pustułkowa jak schodziła z jajek to na krótko
a teraz też siedzi Rarogów dziś nie spotkałam. Może Mirtusz jeszcze coś interesującego zaobserwował
garrulus pisze:Może Mirtusz jeszcze coś interesującego zaobserwował
Niewiele więcej mam do dodania Cały dzień pustułek upłynął pod znakiem spokoju Samiczka opuszczała gniazdo jedynie po to, by zjeść jakiś tłusty kąsek przyniesiony przez samca lub pobaraszkować na szkielecie
Po śniadaniu był jeszcze deser
A na obiad spory gryzoń.
Potem pojawiła się para rarogów. Miałem okazję przyjrzeć się Nowemu. To młody osobnik. Nogi i woskówkę ma kolorze szaroniebieskim. Brak mu prążkowania na sterówce. Myślę, że ma chyba ok. roku. Dziwne to trochę, że w tak młodym wieku przystępuje do lęgu.