Wszystko co bawi, śmieszy, straszy, złości i rozczula
Moderator: Lamika
Re: Wszystko co bawi, śmieszy, straszy, złości i rozczula
Jola pisze:
Behemot z "Mistrza i Małgorzaty"?
Re: Wszystko co bawi, śmieszy, straszy, złości i rozczula
Ostatnie zdjęcie:
"Zapłacić,czy kupić następny"
Uważam,że taniej będzie kupić następny
Re: Wszystko co bawi, śmieszy, straszy, złości i rozczula
Snajper po chwili namierzył cel, już ma naciskać spust i nagle dzwoni telefon.
-Kochanie... - mówi jego żona - Mamusia przyjechała...
-Widzę...
-----------------------------------------------------
Premier w trakcie objazdu kraju odwiedza przedszkole:
- Ile wynosi dzienna stawka żywieniowa? - pyta
- 15 zł
- Za dużo - proszę obniżyć do 7
Następnie odwiedza więzienie:
- Ile wynosi dzienna stawka żywieniowa?
- 40 zł
- Za mało - proszę podwyższyć do 80
Minister obok nie wytrzymał i potem się go pyta: Słuchaj, jaka w tym logika, że zabierasz dzieciom, a dajesz więźniom?
- A ty myślisz, że jak nas stąd zdejmą to do przedszkola poślą?
---------------------------------------------------------
- Witaj Czerwony Kapturku- mówi wilk - Pierożków Ci z babcią przyniosłem.
-Oj dziękuję, jakie pyszne! - zajada się kapturek - A z czym one są??? - pyta.
- Przecież powiedziałem, że z babcią....
---------------------------------------------------------

-Kochanie... - mówi jego żona - Mamusia przyjechała...
-Widzę...
-----------------------------------------------------
Premier w trakcie objazdu kraju odwiedza przedszkole:
- Ile wynosi dzienna stawka żywieniowa? - pyta
- 15 zł
- Za dużo - proszę obniżyć do 7
Następnie odwiedza więzienie:
- Ile wynosi dzienna stawka żywieniowa?
- 40 zł
- Za mało - proszę podwyższyć do 80
Minister obok nie wytrzymał i potem się go pyta: Słuchaj, jaka w tym logika, że zabierasz dzieciom, a dajesz więźniom?
- A ty myślisz, że jak nas stąd zdejmą to do przedszkola poślą?
---------------------------------------------------------
- Witaj Czerwony Kapturku- mówi wilk - Pierożków Ci z babcią przyniosłem.
-Oj dziękuję, jakie pyszne! - zajada się kapturek - A z czym one są??? - pyta.
- Przecież powiedziałem, że z babcią....
---------------------------------------------------------

Spotyka nauczycielka Jasia, którego uczyła w szkole.
Znając Jasia stamtąd jako hultaja, nieuka i rozrabiaka, twierdząc, że nic z niego dobrego nie wyrosło pyta:
-Jasiu, jak Ci się żyje..co robisz?
Na co Jasiu odpowiada:
-Wykładam chemię...
Zdziwiona nauczycielka przełyka ślinę i kontynuuje...
-Tak!(z niedowierzaniem)....A gdzie?
-Jaś:"Na półki w Biedronce"
Znając Jasia stamtąd jako hultaja, nieuka i rozrabiaka, twierdząc, że nic z niego dobrego nie wyrosło pyta:
-Jasiu, jak Ci się żyje..co robisz?
Na co Jasiu odpowiada:
-Wykładam chemię...
Zdziwiona nauczycielka przełyka ślinę i kontynuuje...
-Tak!(z niedowierzaniem)....A gdzie?
-Jaś:"Na półki w Biedronce"













