Strona 69 z 220

: niedziela, 8 grudnia 2013, 15:04
autor: Lamika
Widać, że Muppet zachwycony zimą :D Z Bobasem fajnie wyglądają, a Zulkę może porwie ta atmosfera szalonej zabawy :D

Re: Futrzaste Ellen

: niedziela, 8 grudnia 2013, 17:13
autor: Fili
Ellen :) Masz wesoło w domu :) Psiaki rozrabiają na śniegu, bawią się razem :) ładny widok, jak tak szaleją na śniegu razem :) Muppet rośnie, jak Ci się udało go wziąść na ręce?
Charlie dużo przeszedł, ale dzięki Tobie wydobrzeje i zaufa ludziom.
Pogłaskaj całą gromadkę Ellen :)

Re: Futrzaste Ellen

: niedziela, 8 grudnia 2013, 17:36
autor: Jola
Ellen :D Macie rację że pieski lubią zimę :lol: Rozbawione aż miło na nie popatrzeć :D Pogłaskowanka i łapa od Faceta zazdroszczącego-on musi sam brykać po śniegu :? ;) :lol:

: niedziela, 8 grudnia 2013, 18:07
autor: Alicja
Biała śnieżna radość :D aż miło jest oglądać takie harce a Zulka (?) myślę, że w końcu schowa zęby i będzie się ładnie bawić z resztą towarzystwa :)

Re: Futrzaste Ellen

: niedziela, 8 grudnia 2013, 20:15
autor: emen5
Ellen,Zulka nie ma takiego futra i pewnie jej zimno (szczególnie w łapki) ;) :)

Re: Futrzaste Ellen

: poniedziałek, 9 grudnia 2013, 13:02
autor: Ellen
Ciuciek pisze:CHarlie wygląda jak mój kocur :P

Muppet wydoroślał :P będzie jeździł na wystawy?

Pamiętam ze Snowshoe Miśka, Corinne, Tośkę.. ale kim jest Bogusław? XD


Ciuciek :) Muppet będzie jeździł na wystawy , oczywiście :)
A jeśli chodzi o Bogusława to ....... Jest u mnie od roku . Razem ze swoją towarzyszką Misiówką (dziś Shanti) trafił do mnie na tzw. dom tymczasowy , na miesiąc . Niestety , ludzie pozmieniali numery telefonów , adres też był nieaktualny ..... Cóż , to chyba była kara za moją empatię i brak asertywności. O ile Shanti szybko odnalazła się w nowej sytuacji , o tyle z Bogusiem przez kilka miesięcy miałam problem. Musiałam karmić go na siłę , bał się odkurzacza i najzwyczajniej w świecie tęsknił. Nie robi się takiego świństwa kotu. Dobre w tym wszystkim jest to , że koty nie zostały wyrzucone na ulicę czy podrzucone do schroniska.
Tak naprawdę to Tośka z Cześ_ką pomogły mi wyciągnąć Bogusława z ciężkiej depresji, zwłaszcza maleńka Tośka.To ją Bogusław zaakceptował jako pierwszą , z nią zaczął sypiać , do niej się przytulał i lizał ją bardzo często.Dziś Boguś jest już innym kotem , przestał być chodzącym szkieletem, ma apetyt , nie boi się już nikogo i niczego i jest ogromnym pieszczochem.We mnie pozostał pewien niesmak ..... I zostałam skutecznie wyleczona z planów związanych z otwarciem kociego hotelu.

Obrazek
Bogusław

Obrazek
Obrazek
Shanti

: poniedziałek, 9 grudnia 2013, 13:45
autor: Lamika
Biedne koty, potraktowane jak niepotrzebny mebel :(
Ellen, hotel dla kotów, mimo wszystko, nie jest chyba złym pomysłem - tylko: wyłącznie zwierzaki od ludzi sprawdzonych, z czyjegoś polecenia, kaucja zaporowa, do zwrotu po odebraniu zwierzaka, jednak spisywanie danych z dowodu na umowie o przechowanie kota.

Re: Futrzaste Ellen

: poniedziałek, 9 grudnia 2013, 16:24
autor: Jola
Ellen :D Jakiś jasny punkt to w tym jest,ale dlaczego Twoim kosztem? Jak mówi przysłowie: Kto ma miękkie serce musi miec twardą d...ę :roll: Smutne o wszystko... :(

: poniedziałek, 9 grudnia 2013, 17:57
autor: Alicja
Miałam napisać to samo co Jola ...
Lamiko, nie ma ludzi sprawdzonych :? czasem człowiek, który dał się poznać jako uczciwy i odpowiedzialny, wywinie taki numer, że aż sam nie może swojego postępowania zrozumieć :mrgreen:
Ellen, prowadząc hotel i taką opcję byś musiała wziąć pod uwagę, tzn. zawsze była przygotowana na ew. powiększenie kociej rodzinki

Re: Futrzaste Ellen

: poniedziałek, 9 grudnia 2013, 22:02
autor: emen5
A ja mam zdanie takie jak Lamika.Kaucja to bardzo dobry pomysł,bo do ludzi najlepiej trafia się przez kieszeń :) A dane spisane z dowodu też są dość pewnym zabezpieczeniem :)