Strona 67 z 220

Re: Futrzaste Ellen

: piątek, 29 listopada 2013, 14:42
autor: Danasz
Zaczynam sie martwic tak dluga cisza, czy jestescie cali i zdrowi?

: piątek, 29 listopada 2013, 15:35
autor: Lamika
Danasz :) Są cali i zdrowi, tylko nie mają czasu :(

Re: Futrzaste Ellen

: sobota, 7 grudnia 2013, 19:25
autor: Ellen
Rzeczywiście długo tu panowała cisza.... Postaram się nadrobić zaległości :) Będzie trochę chaotycznie , ale na początek zacznę od ostatnich zdjęć . :lol: A żeby wilk był syty i owieczka cała to zdjęcia będą pomieszane ... :twisted:

Obrazek
Ostatni raz na rączkach :lol:

Obrazek
Taki duży jestem,o! :mrgreen:

Obrazek
Corinne i Charlie :) O Charlie'm i Maćku opowiem Wam przy okazji ...

Obrazek
Maciej Gawędziarz , czyli Maciek :)

Obrazek
Kuleczkę pamiętacie ... :) Kuleczka i Charlie - rodzeństwo wreszcie razem :)

Obrazek
Wczoraj Mikołaj przyniósł Muppetowi prezent a raczej dwa .... Pierwszy śnieg i kombinezon :lol:

c.d.n...

Re: Futrzaste Ellen

: sobota, 7 grudnia 2013, 19:37
autor: Ellen
Obrazek
Cześ_ka z Muppetem są prawie nierozłączni :D

Obrazek
Maciej też kocha Cześ_kę :D

Obrazek
Po kąpieli ... :D

Obrazek
Uśmiecham się do Wszystkich :D

Obrazek
Muppet urósł na tyle,że musiał zmienić obrożę na większą , specjalną dla charta :)

Re: Futrzaste Ellen

: sobota, 7 grudnia 2013, 20:12
autor: Ellen
Obrazek
Tora

Obrazek
Tośka :D

Obrazek
Tego nie muszę przedstawiać :lol:

Obrazek
Kuleczka :D

Obrazek
Charlie :)

I tu chyba czas opowiedzieć historię Charliego . Jak pisałam w poście wyżej jest to brat Kuleczki , oboje pochodzą ze swarzęckich slumsów. Na początku roku Kuleczka zamieszkała u mnie , pamiętacie ? Charlie został na osiedlu a razem z nim Wojtuś , trzeci z rodzeństwa. Ta trójka była jak trzej muszkieterowie, zawsze razem ...Przyznam szczerze,że gryzło mnie sumienie ....
Kiedy Kuleczka była już u mnie zabito Wojtusia a Charliego skatowano tak,że wybito mu 5 zębów i dokładnie skopano. Była mała szansa , że wyjdzie z tego ... Wtedy podjęłam decyzję o wzięciu Charliego do siebie. Chyba to dodało mu motywacji .... Po miesiącu kot wydobrzał fizycznie . Gorzej było z psychiką. Stracił zaufanie do ludzi , był totalnym dzikusem. Przez kilka miesięcy powoli, krok po kroku starałam się przekonać go , że człowiek nie zawsze oznacza zło.Moja cierpliwość została nagrodzona ... Pewnego dnia Charlie dał się pogłaskać .... Długo , długo bez zmian i kolejny sukces - nadstawienie łebka do głaskania i mruczenie . Dziś mogę go głaskać i widać,że sprawia mu to przyjemność , swobodnie porusza się po całym mieszkaniu , nie kryje się po kątach , stara się układać niedaleko mnie. Nie jest jeszcze do końca ufny , nie daje się wziąć na ręce , nie przychodzi na kolana .... Może kiedyś nadejdzie taki dzień ... A może na zawsze zostanie na dystans. Tego nie wiem , ale nadal z nim pracuję.
Każdy mały krok z jego strony w moim kierunku jest dla mnie wielkim sukcesem. Nie wiedziałam , że można aż tak bardzo cieszyć się z kociej zabawy , mruczenia czy nadstawiania się do głaskania . :)

Re: Futrzaste Ellen

: sobota, 7 grudnia 2013, 20:28
autor: Ellen
Obrazek
Charlie i Bogusław

Obrazek
Obrazek
Głaskanie to przyjemność ...

Obrazek
Plaskata Mroux :lol:

Obrazek
Kuleczka

Obrazek
Bobas zakumplował się z Muppetem , razem śpią , razem się bawią . Zulka czasem zaprasza Bobasa do zabawy, ale do Muppeta jeszcze startuje z zębami. Wprawdzie już mniej niż na początku,ale jeszcze się zdarza... To samo z kotami.

Re: Futrzaste Ellen

: sobota, 7 grudnia 2013, 20:35
autor: Jola
Ellen :D Znowu łza sie w oku zakręciła :( Jak wiele cierpień musial przejść Charlie :( Pogłaskowaj go ode mnie :D I oczywiście całą gromadkę :D Bobasowi widocznie na pyszczku sie humor poprawił,już nie jest sam :D

Re: Futrzaste Ellen

: sobota, 7 grudnia 2013, 20:41
autor: Ellen
Jola pisze:Ellen :D Znowu łza sie w oku zakręciła :( Jak wiele cierpień musial przejść Charlie :( Pogłaskowaj go ode mnie :D I oczywiście całą gromadkę :D Bobasowi widocznie na pyszczku sie humor poprawił,już nie jest sam :D


Jolu :) oczywiście wygłaszczę wszystkie futerka od Ciebie :D To prawda .... To cierpienie do dziś widać w oczach Charliego . Nie chciałam wstawiać zdjęć Charliego z kliniki i z początkowego okresu u mnie bo to był jeden wielki ból i strach. :(

: sobota, 7 grudnia 2013, 20:52
autor: Lamika
Ellen :D Jak miło znów zobaczyć tę futrzastą gromadkę :D Muppeta juz na rękach nie ponosisz, ale może da się zaprząc do sań ;)
Słabo się robi, jak się czyta o bestiach (bo nie ludziach) którzy tak znęcają się nad bezbronnym zwierzęciem. Tak bardzo cieszy, że Charlie już jest bezpieczny. Może innym ludziom nie, ale jeszcze trochę i zaufa Ci całkowicie :D Jestem pewna :!:

A ta obroża to jak królewski naszyjnik :D

Re:

: sobota, 7 grudnia 2013, 21:55
autor: Ellen
Lamika pisze:A ta obroża to jak królewski naszyjnik :D


No baaaa :lol: W końcu to Ambassador, więc i odpowiednie insygnia powinien posiadać :mrgreen: