[2016] Wpadły mi w oko...
31 X 2016 - okolyca
Może to po prostu kogut? 
Wczoraj ruszyłem znów za chałupę, zerknąć na pola, a potem zahaczyłem o glinianki. Pozowała mi pięknie pustułka♀, ale z 200 zdjęć niewiele wyszło :-/

Zaczerwienione lica i brązowe cycuszki - to musi być szczygłowa krasawica!


Na gliniankach trochę krzyżówek, pojedyncze łyski, 6 perkozków:

6 niemych (dzień wcześniej było 9):

i zimorodek, w pogoni za którym obiegłem cały akwen:

Nie udało się go niestety dopaść na wyraźną fotkę. Tym razem.
Wczoraj ruszyłem znów za chałupę, zerknąć na pola, a potem zahaczyłem o glinianki. Pozowała mi pięknie pustułka♀, ale z 200 zdjęć niewiele wyszło :-/
Zaczerwienione lica i brązowe cycuszki - to musi być szczygłowa krasawica!
Na gliniankach trochę krzyżówek, pojedyncze łyski, 6 perkozków:
6 niemych (dzień wcześniej było 9):
i zimorodek, w pogoni za którym obiegłem cały akwen:
Nie udało się go niestety dopaść na wyraźną fotkę. Tym razem.
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Szczygiełek wyśmienity
Warto było porobić te 200 zdjęć dla tej jednej majestatycznie zawisającej pustułce.No a perkozów rogatych zazdroszczę 
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Oj, Apollo, nie można narzekać na nie wszystkie udane zdjęcia, bo jakby nie patrzeć szczygieł na spotkanie z Tobą nie dość, że piórka wyczesał, to jeszcze pokłony oddaje! A myszak jest już blisko, blisko, coraz bliżej... Chyba przebrałeś się za samochód, że dał się tak podejść
Rogatki... nie powiem ile razy wydawało mi się, że je widzę
Poluj dalej na ptasie piękności i wstawiaj fotki, każdy zachwyci się czymś innym 
1 XI 2016 - Zb. Mietkowski
Córka chora, żona dochodzi do siebie, więc wyjazdu 1 XI nie było. Skoczyłem nad Zb. Mietkowski, w pogoni za berniklą obrożną czy nurem, które od paru dni są tam obecne. Wczoraj była również obserwowana śnieguła.
Niestety - wybrałem się stanowczo zbyt późno. Na miejscu niewiele mi wpadło w coraz ciemniejszy obraz w lunecie - myszak, mnóstwo mew białogłowych, pojedyncze czajki, mnóstwo krzyżówek (ale jeszcze nie grube tysiące), 6 płaskodziobów, ponad setka cyraneczek, kormorany.... ale nic więcej. :-/
Po drodze pojedynczy myszak, kruk, ale również ciekawe stadko czajek, które wylądowały na polu i ułożyły się do snu:

Bez zbliżenia nie mógłbym ich zaobserwować, choć były ode mnie <30 m - tak dobrze się zlały z tłem.
Niestety - wybrałem się stanowczo zbyt późno. Na miejscu niewiele mi wpadło w coraz ciemniejszy obraz w lunecie - myszak, mnóstwo mew białogłowych, pojedyncze czajki, mnóstwo krzyżówek (ale jeszcze nie grube tysiące), 6 płaskodziobów, ponad setka cyraneczek, kormorany.... ale nic więcej. :-/
Po drodze pojedynczy myszak, kruk, ale również ciekawe stadko czajek, które wylądowały na polu i ułożyły się do snu:
Bez zbliżenia nie mógłbym ich zaobserwować, choć były ode mnie <30 m - tak dobrze się zlały z tłem.
Ostatnio zmieniony czwartek, 7 września 2017, 18:57 przez Apollo, łącznie zmieniany 1 raz.
6 XI 2016 - Zb. Rydzyna oraz Zb. Wonieść
Od dawna planowałem zajrzeć w okolice Leszna. Raz, że mam do tych stron pewien rodzinny sentyment, dwa - że lubię tamtejsze jeziorka, a trzy - wielokrotnie czytałem o ciekawych obserwacjach ze Zb. Wonieść.
Zdjęcia są mocno dokumentacyjne, bez wzlotów, ale za to zdarzyły się ciekawe obserwacje.
Na Rydzynie 3 gągoły, kilkadziesiąt krzyżówek, pojedyncze krakwy:

wiatrak, 5 nurogęsi:


9 łabędzi niemych, w tym parka z 4 młodymi:



Zdjęcia są mocno dokumentacyjne, bez wzlotów, ale za to zdarzyły się ciekawe obserwacje.
Na Rydzynie 3 gągoły, kilkadziesiąt krzyżówek, pojedyncze krakwy:
wiatrak, 5 nurogęsi:
9 łabędzi niemych, w tym parka z 4 młodymi:

