Strona 64 z 76
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: niedziela, 23 października 2016, 11:30
autor: Apollo
Zdarzyły się i pojedyncze wronki:

gawrony:

i kawki, jednakże najciekawszym punktem obserwacji - poza szczygłami - były drapolki.
Najpierw nad polem zawisła pustułka:

Po niej pojawił się i srokosz. Byłem zaskoczony obserwując, jak zawisł w powietrzu - dokładnie tak samo, jak pustułka! Dopiero dziś doczytałem, że srokosze również opanowały tę sztukę:

Srokosz przysiadł na chwilę:

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: niedziela, 23 października 2016, 11:33
autor: Apollo
Po czym odleciał z upolowanym gryzoniem, wykazując większą skuteczność polowania niż pustułka z pustymi szponami:


Na chwilę przysiadł na najwyższej gałęzi najwyższego drzewa w okolicy, hardo prezentując swą zdobycz:


po czym zleciał w liście, zapewne w celu zaszaszłykowania gryzonia na jakimś kolcu.
W mojej okolicy po raz pierwszy obserwowałem srokosza; będę go wypatrywał i w kolejnych dniach.
: niedziela, 23 października 2016, 12:08
autor: Alicja
Srokosz pewnie będzie teraz siedział w pobliżu i pilnował, by nikt mu nie ukradł zdobyczy
Chciałabym kiedyś zobaczyć na własne oczy takie stadko szczygłów

gratuluję

: niedziela, 23 października 2016, 12:48
autor: Lamika
Stadko szczygłów do pozazdroszczenia

Srokosz ma spory apetyt - myszka to 1/3 jego wielkości

Ciekawe ile dni będzie ją jadł.
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: niedziela, 23 października 2016, 19:56
autor: krakers
Ja widziałem,jak na moich oczach srokosz upolował i wszamał sikorkę

Apollo udany dzień na polach!
25 X 2016 - Malta
: piątek, 28 października 2016, 21:25
autor: Apollo
Pięknie Wam dziękuję!
Podczas pobytu na Malcie udało się odwiedzić rezerwat przyrody Is-Simar. Z przewodnika, czytanego w trakcie lotu dowiedziałem się, że Malta (jako wyspa) ma powierzchnię Krakowa, a jej ludność stolicy liczy tyle, co ludność Kluczborka.
Do tego dodałbym jeszcze jedno porównanie: powierzchnia obu rezerwatów przyrody na Malcie jest mniejsza, niż powierzchnia pola, na którym prowadziłem ostatnie obserwacje.

Rezerwat Is-Simar jest pod całoroczną opieką BirdLife Malta. Powstał ~25 lat temu na dzikim, zaśmieconym terenie i sprawia wrażenie sztucznej enklawy - jest ogrodzony.
Obiekt o tej porze roku otwarty jest tylko w weekendy, jednakże po telefonicznej rozmowie obsługa chętnie zaprosiła do środka.
Moim przewodnikiem po tym kilkuhektarowym rezerwacie był obrączkarz ptasi, który ptaki obrączkuje tam cały rok, kilka godzin dziennie. Cierpliwie odpowiadał na moich milion pytań - okazało się, że choć liczebnie ptaki raczej dopisują (kilka-kilkanaście osobników na godzinę), to jednak gatunkowo jest marnie (w ostatnim tygodniu zaobrączkował ok. 10 gatunków, wyjmując z siatek rudzika za rudzikiem). Rudzików tam nie brakowało; te piękne oranżadki w dodatku śpiewały na każdym rogu!
Prawdziwym rarytem dla mnie, ale - jak się okazało - i dla maltańskiego ruchu obrączkarskiego

- była czapla nadobna:

Okazało się, że choć czapli tych na zbiorniku było cn. 3, to w sieci złapała się nadobna po raz pierwszy:

W rezerwacie są trzy czatownie, z których można rozpieszczać matrycę do woli:



Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: piątek, 28 października 2016, 21:38
autor: Apollo
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: piątek, 28 października 2016, 21:48
autor: Apollo
: piątek, 28 października 2016, 22:06
autor: Lamika
Malta kojarzy mi się jak najfatalniej, jeśli chodzi o ptaki. Mieszka tam najwyraźniej dużo bardzo złych ludzi. Tym cenniejsze te piękne zdjęcia czapli i drobnicy ptasiej, chociaż warto było im szepnąć, żeby czym prędzej z Malty uciekały.
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: sobota, 29 października 2016, 08:28
autor: lubonianka
Gratulacje wiosennych obserwacji, zwłaszcza chwastówki i nadobnej w żółtych kaloszkach

Zdecydowanie niestosowne obuwie, jak na takie słoneczne dni
Szkoda, że ta Twoja Malta, Apollo, jest tak daleko od mojej.