Ja, jak to kobietka, nie mogłam przejść obojętnie obok kwiatów, więc wysyłam Wam garść kolorów i gatunków
Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
W tygodniu udałam się też na Cytadelę Poznańską.Obecne w wielu miejscach: zaganiacze, grubodzioby, muchołówki (szare i żałobne) a także w tonach- kwiczoły, grzywacze, kosy i zięby- to skrócony obraz cytadeli.
Ja, jak to kobietka, nie mogłam przejść obojętnie obok kwiatów, więc wysyłam Wam garść kolorów i gatunków



Ja, jak to kobietka, nie mogłam przejść obojętnie obok kwiatów, więc wysyłam Wam garść kolorów i gatunków
Ostatnio zmieniony 15 cze 2017, 22:50 przez lubonianka, łącznie zmieniany 1 raz.
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
No i dorzucę garstkę wymienionych wcześniej ptasiów 



- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
A w przelocie w innym miejscu na portrecik w zieleni i żółci zasłużyła pokląskwa

oraz sarenka


oraz sarenka
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
a w błękicie urokliwa rodzinka łabędzi 



A teraz czekam na jakieś wolne i marzę o całym, dłuuuuuuuuuugim dniu w terenie
A teraz czekam na jakieś wolne i marzę o całym, dłuuuuuuuuuugim dniu w terenie
Ostatnio zmieniony 15 cze 2017, 20:34 przez lubonianka, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Ta libacja u białorzytek to dowód na uczłowieczanie się ptaków. Najwyraźniej samiec pojął, jak - bez długotrwałych toków - osiągnąć cel matrymonialny. 
Z Grzybna cieszy przede wszystkim udany lęg krzykliwców, tym bardziej, że osobnik z obrożą siedzi tam już nie pierwszy sezon (w ub. roku chyba nie wyprowadziły lęgu, prawda?).
Cóż dodać do poprzednich komentarzy - dobra dusza z Ciebie, skoro tak ptaszki umilają Ci drogę swoimi trelami, a niektóre nawet popisami akrobatycznymi na trzcinie.
Pokląskwa jest niesamowita!!!
A co do wolnego - to nie zaczęło się właśnie kilkudniowe lenistwo?
Z Grzybna cieszy przede wszystkim udany lęg krzykliwców, tym bardziej, że osobnik z obrożą siedzi tam już nie pierwszy sezon (w ub. roku chyba nie wyprowadziły lęgu, prawda?).
Cóż dodać do poprzednich komentarzy - dobra dusza z Ciebie, skoro tak ptaszki umilają Ci drogę swoimi trelami, a niektóre nawet popisami akrobatycznymi na trzcinie.
Pokląskwa jest niesamowita!!!
A co do wolnego - to nie zaczęło się właśnie kilkudniowe lenistwo?
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Na tej łące pożywią się trzmiele i pszczoły 
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Lubonianko
z garści kolorów chętnie wezmę sobie maleńką część kwiatków 
Zdjęcia śliczne, ciekawie miałaś na spacerze
Zdjęcia śliczne, ciekawie miałaś na spacerze
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Lubonianko, przyjrzyj się jeszcze drozdowi. Po obrączce, którą trzyma w dziobie wnioskuję, że to drozd obrożny. 
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Takiej rodzinki białorzytek bardzo zazdroszczę
. A krzykliwcom życzę ,żeby podczas Twojej kolejnej wizyty ich liczba się nie zmieniła
.

