Wczoraj rano samica dostała od samca drobną przekąskę, dosłownie jeden kęs, a potem była cały dzień ignorowana. I owszem, samiec pojawiał się w gnieździe, rozsiadał się na jajkach i je wygrzewał, ale kompletnie nie zwracał uwagi na krzyki samicy domagającej się jedzenia. No cóż, nie stała się jej żadna krzywda, bo jest zdrowa, ale jak będzie tyle siedzieć, prawdopodobnie wreszcie opadnie z sił i nie będzie w stanie polować

Samiec dobrze kalkuluje
Drobna przekąska
Chciałem zobaczyć jak wygląda ich wczesny ranek (5:oo-9:oo) i oto krótka relacja:
Zastałem samicę w trakcie snu. Co jakiś czas wydawała z siebie ciche kwilenie. Nie trudno się domyśleć, że po całej nocy wygrzewania, chciałby już wyjść z gniazda. Samiec pojawił się ok. 5:30. Myślałem, że samica od razu poleci, ale rozsiadła się na szkielecie.
Samiec zastąpił samicę na 1,5 godziny. To konieczna potrzeba po wielogodzinnej 'nasiadówce'. Gdy zajrzałem do niej o 9-ej, nadal jeszcze siedziała. Myślę, że samiec pojawi się na zmianę między 10-ą a 12-ą
