Czymcie za mnie kciuki a póki co lezę do lasu po kijki i deski
Maciej Gawędziarz - dla przyjaciół Maciek :)
Moderator: Lamika
Re: Maciej Gawędziarz - dla przyjaciół Maciek :)
Ja nie mam dziś czasu bo w Turnieju Czterech Skoczni startuję jako Maciej Kot
Czymcie za mnie kciuki a póki co lezę do lasu po kijki i deski
Czymcie za mnie kciuki a póki co lezę do lasu po kijki i deski
Re: Maciej Gawędziarz - dla przyjaciół Maciek :)
Tak samo myślę !!
Alicja zdecydowanie ma rację !!

Alicja zdecydowanie ma rację !!
Re: Maciej Gawędziarz - dla przyjaciół Maciek :)
Siema Maciek! Te gogle to żeby nikt cię nie poznał.Przecież mogliby cię nie dopuścić te szowiniści.Myślą,że tylko oni mogą skakać.W skokach i tak nas nie pokonają.Jakby na tej olimpiadzie wprowadzili konkurencję skok na płot - wszystkie medale nasze.A jak chcesz zaszaleć i coś wciągnąć,to polecam kilka kropel waleriany.Mówię ci,jaki odlot. Twój kumpel Duduś.
Re: Maciej Gawędziarz - dla przyjaciół Maciek :)
Maćku
popaczałam ale sie nie nauczę bo mój futrzasty nie lubi przytulania
Tobie zazdroszczę fiuterek do wyboru do koloru 
Matka dzisiaj rano wypruła z domu jak szczała i wyobraźcie sobie, że pognała do Koluszek. Wielki Kot mówi,że to od nas ponad 150 kilometrów a on światowy , więc wie. Ależ ona ma tempo , taki kawał drogi przelecieć w obie strony w 10 minut ?
Musiała tam być bo po powrocie powiedziała,że piździ jak na dworcu w Koluszkach. No to skąd by wiedziała ?
I powiedziała jeszcze , że w taką pogodę to psa z domu by nie wygnał . I pewnie dlatego nasze wywlekła na sznurkach (podobno na spacer) . Jakoś szybko wrócili i Wielki Rudy Kot powiedział mi , że nawet nie mógł porządnie się odlać bo mu wiatr wiał w podogonie . Chyba pozwolę mu w drodze wyjątku korzystać dzisiaj z mojej kuwety. Co o tym myślicie ?

Musiała tam być bo po powrocie powiedziała,że piździ jak na dworcu w Koluszkach. No to skąd by wiedziała ?
I powiedziała jeszcze , że w taką pogodę to psa z domu by nie wygnał . I pewnie dlatego nasze wywlekła na sznurkach (podobno na spacer) . Jakoś szybko wrócili i Wielki Rudy Kot powiedział mi , że nawet nie mógł porządnie się odlać bo mu wiatr wiał w podogonie . Chyba pozwolę mu w drodze wyjątku korzystać dzisiaj z mojej kuwety. Co o tym myślicie ?



