Strona 7 z 22

Re: Tomaszów Bolesławiecki

: 30 cze 2013, 13:26
autor: Jola
Lamiko :D Oczywiście karmienie przegapiłam :oops: Ale juz najedzone maleństwo i jego walka o to żeby nie zasnąć-komedia :D
Obrazek
Walke przegrał i teraz smacznie spi :D

Re: Tomaszów Bolesławiecki

: 30 cze 2013, 13:36
autor: emen5
Ja obserwowałam karmienie i mam dokumentację :) Trochę mi zeszło z obróbką,więc będzie po zdjęciu Joli :|
Coś się dzieje,maluch trochę zaniepokojony usiłuje wyjrzeć :)
Obrazek
Próba podania jedzenia,chyba nie bardzo udana
Obrazek
Malucha trzeba odpowiednie ustawić ;)
Obrazek

c.d.n.

Re: Tomaszów Bolesławiecki

: 30 cze 2013, 13:40
autor: emen5
Teraz bocianek je samodzielnie i tak jest znacznie lepiej ;)
Obrazek
Mały nie ma jednak apetytu :( Zjadł trzy malutkie rybki i ułożył się do snu.Nie wiem czy to dobrze czy nie bardzo :roll:
Obrazek

Re: Tomaszów Bolesławiecki

: 30 cze 2013, 13:41
autor: emen5
Zapomniałam dodać,że pozostałe rybki zostały dokładnie wybrane z sianka i usunięte :|

: 30 cze 2013, 13:44
autor: Lamika
Emen :) Dziękuję za dokumentację karmienia :D Ciekawe to było.

Re: Tomaszów Bolesławiecki

: 30 cze 2013, 13:47
autor: Jola
Emen :D Brawo za czujność! :D Chyba trzy rybki to trochę za mało jak a takiego dużego malucha? :roll:

Re: Tomaszów Bolesławiecki

: 30 cze 2013, 14:00
autor: Jola
W dalszym ciągu walczy ze śpiochem :mrgreen:
Obrazek

Re: Tomaszów Bolesławiecki

: 30 cze 2013, 14:09
autor: garrulus
Jolu :) Emen :) dziękuję za relację ;)
Mam nadzieję, że maluszek odzyska siły. Komunikat pod obrazem informuje, że jego stan jest stabilny ;)

Obrazek

Obrazek

: 30 cze 2013, 15:15
autor: Alicja
Emen :D dzięki za dokumentację :D ważne, że bocianek, może i niedużo, ale że w ogóle zjadł :)

Re: Tomaszów Bolesławiecki

: 03 lip 2013, 8:17
autor: garrulus
Komunikat z Aktualności na stronie z kamerką.
Napisane dnia Lipiec 2nd, 2013. 2 Komentarzy
AKCJA RATUNKOWA ANY

28 czerwca została podjęta decyzja o usunięciu z gniazda nieżywego pisklaka. Było to konieczne, ponieważ po nieudanej próbie wyrzucenia ciałka przez Klekotkę, martwy bocian przygniótł żywego.

Zauważyliśmy również, że Ana jedyna który przeżyła, od dwóch dni nie była karmiona. Widzieliśmy, że młody bocian jest bardzo słabyi nie przeżył by następnej nocy.

Po jeszcze kilkugodzinnej obserwacji oraz po konsultacji z weterynarzem oraz z Panem Jackiem z Pogotowia Leśnego w Mikołowie zdjęliśmy bocianka z gniazda. Młody został „zbadany” przez weterynarza – był mocno wygłodzony i osłabiony. Bocian jest teraz zadbany, karmiony i ogrzewany.

Obecnie bociek ma się dobrze. Regularnie dostaje pokarm i jest pod stałą opieką weterynaryjną.

Cała akcja została przeprowadzona po to, by uratować małego bocianka. Decyzja o zabraniu go z gniazda była dobrze przemyślana i skonsultowana z odpowiednimi specjalistami. Nie żałuję przeprowadzenia tego działania, bo dzięki temu mały żyje i ma się dobrze. Mojego zachowania nie pochwala nijaki np. (Pan Pio…4). Uważam, że jest hienąbocianią węszącą po wszystkich bocianich portalach i szukającą sensacji. Taka osoba nie może być nazywana bocianolubem.

A ja myślę, że każdy prawdziwy „bocianolub” zrobiłby tak samo w podobnej sytuacji.
zdjęcia ANY wkrótce