Strona 60 z 76
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: niedziela, 25 września 2016, 00:39
autor: Apollo
Podlot pliszki, której nie chcę oznaczyć jako siwej:

Biegus malutki:

W rez. Mewia Łacha trochę różności - duże mewy, dużo kormoranów i... obóz obrączkarski Kulinga.
Mewa siodłata:

Dwa atrybuty jesieni razem: babie lato podtrzymuje spadający liść:

szlamniki:

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: niedziela, 25 września 2016, 00:40
autor: Apollo
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: niedziela, 25 września 2016, 00:43
autor: Apollo
Kolejna mewa do oznaczenia:

Do pająka strzegącego swej misternej robótki wtargnął inny kolega (na krzaku było ich w sumie 5):

Reakcja była natychmiastowa:

Władcy much


Intruz został przegoniony, a ja podejrzałem sobie jeszcze mewę żółtonogą w miejscu, gdzie na początku wycieczki siedziała m. siodłata (ciekawa klamra przejścia):

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: niedziela, 25 września 2016, 09:19
autor: lubonianka
Sporo ptaszków przeleciało przez Twoją wyprawę, Apollo

Najpierw oznaczenie: mewa jest m.zd. srebrzysta, pliszka- żółta, a duża mewa przed krzyżówką to białogłowa lub romańska ( z przewagą na tą pierwszą, ale z nadzieją na tą drugą

).
No a teraz wrażenia- proponuję zostawić już mewy i siewki w tym sezonie, bo nie ma już chyba strony, której nie obserwowałeś u tych ptaków

Miałeś je tak blisko, że można policzyć piórka, pchełki i pajączki. Proponuję pójść na drapole

Chcę zobaczyć Twojego kobczyka, drzemlika, orlika, kanie różnokolorowe...
Słowem- podziwiam te, czekam na kolejne

Gratuluję obserwacji, zdjęć i ciekawych miejsc!!!
: niedziela, 25 września 2016, 10:17
autor: Lamika
Apollo

Gratuluję i obserwacji i zdjęć. Ja od dawna zastanawiam się nad etyczną stroną obrączkarstwa, bo poznawczą rozumiem. Wg mnie to poważna ingerencja w naturę i tak jak obróżka z dzwoneczkiem może być śmiertelnym zagrożeniem dla kota, tak podobną rolę może mieć obrączka na nodze albo na szyi ptaka...
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: niedziela, 25 września 2016, 10:27
autor: Apollo
Dzięki Wam za miłe słowa!
Lamiko, dostrzegam u wielu obrączkarzy pewnego rodzaju rutynę, która objawia się przytępieniem zmysłu etycznego w wybranych sytuacjach. Dla przykładu: obok wacków (pułapek na siewki) uczestnicy obozu ustawili pułapkę na lisa. By go zwabić, w butelce plastikowej zamknęli żywą mysz.
Nie dopytałem, do czego im ten lis był potrzebny, ale jakoś nie bardzo rozumiem również potrzebę łapania myszy, przenoszenia jej w obce chyba środowisko (plaża, wydma) i zamykanie w pecie. Nie dorosłem widocznie do takiej waloryzacji życia stworzonek, by mysią duszyczkę

deprecjonować względem chęci złapania lisa. :-/
: niedziela, 25 września 2016, 15:34
autor: Alicja
Apollo 
przepiękne foto-zbiory z jednej wyprawy

co zaś do obrączkowania, to też mam szereg wątpliwości, o których już kiedyś pisałam

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: niedziela, 25 września 2016, 18:38
autor: emen5
Apollo,przyłączam się do wszystkich pochwał

A co do obrączkowania,to też mam zdanie negatywne

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: poniedziałek, 26 września 2016, 09:07
autor: Fili
Apollo

też mnie dziwi obrączkowanie....
Za zdjęcia jesienne z babim latem dziękuję, zwłaszcza za ten liść

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: poniedziałek, 26 września 2016, 18:32
autor: krakers
Rzeczywiście,u Ciebie w tym roku na razie rządzą siewki

(i bardzo dobrze,bo zdjęcia przepiękne) Poza tym chyba z biegusami malutkimi i krzywodziobymi takiej pięknej sesyjki nie miałeś

(szlamniki przemilczę,bo nie ważne czy wstaje rano czy w południe a ich i tak nie ma

) Aha no i pliszka jednak siwa
