Nie tylko ja jej słuchałam Melomanem okazał się także myszak
i para żurawi, która jednak była mniej zasłuchana
Zaczęło kropić, więc wracałam, wracałam i żegnałam się z Grzybnem, ale i pliszką żółtą
Oby ta jej żółć zwiastowała słoneczne dni!
Mmm ale smaczne menu Znajomy puszczyk i tak za każdym razie wygląda cudownie.A w Grzybnie już wiosna na całego,a te brzęczki,jak tak ładnie one Tobie pozują? Ja to je zwykle słyszę z głębi trzcinowisk. .
Ostatnio, niestety nie miałam za dużo czasu na całodzienne wypady, więc pozostało mi pocieszyć się krótkimi
Sezon rowerowy otworzyłam jadąc za miasto polami, łąkami, ale tradycyjnie już z aparatem fotograficznym.
Oprócz polnych kwiatów, z których mak powędrował do Joli, natrafiłam na imprezę, ale to za moment.
Zacznijmy od kwiatów
No a teraz zobaczmy, kto tu imprezował?
Białorzytka, trzymała się całkiem prosto, jak po takiej dawce alkoholu
Podziwiał ją pewien pan, którego z kolei ja podziwiałam. Ehhh prawdziwy model!