Pierwiosnek nie był takim cierpliwym modelem, jak rudzik. Miał zresztą inne zajęcie niż pozowanie.
Gdzieś po drodze obserwowałam wiele "wąsatkowych" kwiczołów i kosów, uchwyciłam panią z pełnym dziobem
Lamiko, zaskoczyłaś mnie swoją znajomością tematu!Lamika pisze:Jeśli ptasie koncerty dorównywały zdjęciom - to zachwytom pewnie nie było końcaWiewiórka mogłaby się nająć do sianokosów - snopek postawi od jednego "naręcza"
To już wszystko jasne skąd się wziął Twój talent do fotografiiApollo pisze: I po co ja się wyprowadzałem z Poznania?