Chyba tylko makolągwa nie chciała mieć mięciutko
Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Które drzewo wybrała? Nie wiem, ale dziś każde wyglądało pięknie i wygodnie 


Chyba tylko makolągwa nie chciała mieć mięciutko

Chyba tylko makolągwa nie chciała mieć mięciutko
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Ostatnie spojrzenie na ukwiecony lasek
no i do kolejnej wyprawy 
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Lubonianko
Mogę nie lubić gorąca i nadchodzącego lata,ale ten widok ukwieconych lasów jest jednak przecudny 
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Lubonianko,u Ciebie już prawdziwa wiosna
A u mnie to dopiero sam początek.Dopiero zaczynają kwitnąć forsycje 
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Najwyraźniej ta makolągwa to fakir. 
Twoje fotki tak dobrze oddają rzeczywistość, że u mnie też zapachniało wiosną!
Twoje fotki tak dobrze oddają rzeczywistość, że u mnie też zapachniało wiosną!
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Alicjo, Jolu, Emen, Lamiko: my kobiety lubimy kwiaty, więc nie dziwota, że i te leśne się spodobały 
Apollo czytając Twoje skojarzenie z fakirem- uśmiałam się w głos!
Dzisiaj kwiatków nie będzie, bo zwyczajnie w tym niedzielnym lesie nie było ich wcale. Ale zostawię małe ślady dzisiejszego spaceru:
kapturka (samica)


dzwoniec, który najpierw pokazał swoje 4 litery

potem wystawił dziób w stronę słońca,

Apollo czytając Twoje skojarzenie z fakirem- uśmiałam się w głos!
Dzisiaj kwiatków nie będzie, bo zwyczajnie w tym niedzielnym lesie nie było ich wcale. Ale zostawię małe ślady dzisiejszego spaceru:
kapturka (samica)
dzwoniec, który najpierw pokazał swoje 4 litery
potem wystawił dziób w stronę słońca,
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
następnie nisko mi się pokłonił

by na końcu pięknie zaśpiewać, choć nie było to dane mym oczom

Parka czyży, też zdecydowanie nie przerobiła kursu pozowania- wysoko na drzewie miała swój świat

mogłam zatem tylko wrócić do swojego-domowego, ale idąc do auta nie sposób było nie sfocić kwitnącego drzewka owocowego:)

by na końcu pięknie zaśpiewać, choć nie było to dane mym oczom
Parka czyży, też zdecydowanie nie przerobiła kursu pozowania- wysoko na drzewie miała swój świat
mogłam zatem tylko wrócić do swojego-domowego, ale idąc do auta nie sposób było nie sfocić kwitnącego drzewka owocowego:)
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Zauważ jednak, że ten dzwoniec zasłonił co trzeba prawie figowym listkiem. 
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Pijąc kawę na balkonie podziwiałam zielony zakątek sąsiadów m.in. forsycję i dopiero pstrykając ją z trzeciego piętra, na dużym zoomie zauważyłam kwiatki-dodatki
a mianowicie- fiołki. Były tam prawie same białe, tylko pojedyncze fioletowe.


Zaciekawienie siedzącą obok sierpówką było dwustronne


Zaciekawienie siedzącą obok sierpówką było dwustronne
