Rybołowy - Floryda (Achieva)

Moderator: Lamika

Awatar użytkownika
Alicja
Posty: 25785
Rejestracja: 24 lip 2012, 12:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alicja »

Nareszcie :)
Obrazek

Obrazek
P o z d r a w i a m
Obrazek
Awatar użytkownika
emen5
Posty: 16347
Rejestracja: 24 lip 2012, 7:42

Re: Rybołowy - Floryda (Achieva)

Post autor: emen5 »

Alicjo,ale wypatrzyłaś :o Bo prawie niewidoczne :roll: :)
Ostatnio zmieniony 19 mar 2017, 19:06 przez emen5, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
Obrazek
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24856
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Czyżby od razu dwa :?: Chyba widzę 2 paseczki.
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
Alicja
Posty: 25785
Rejestracja: 24 lip 2012, 12:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alicja »

Teraz widzę jednego i jajo
Obrazek
P o z d r a w i a m
Obrazek
Awatar użytkownika
emen5
Posty: 16347
Rejestracja: 24 lip 2012, 7:42

Re: Rybołowy - Floryda (Achieva)

Post autor: emen5 »

Całkiem wyraźnie widać malucha :D
Pozdrawiam
Obrazek
Awatar użytkownika
Mirtusz
Posty: 5175
Rejestracja: 28 lip 2012, 15:46

Re: Rybołowy - Floryda (Achieva)

Post autor: Mirtusz »

Wydarzyło się coś okropnego - oba maluszki nie żyją. Gdy dowiem się czegoś więcej z czatu, napiszę.
Arkę zbudowali amatorzy, Titanica fachowcy.
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24856
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

:shock: :(
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
emen5
Posty: 16347
Rejestracja: 24 lip 2012, 7:42

Re: Rybołowy - Floryda (Achieva)

Post autor: emen5 »

:o :cry:
Pozdrawiam
Obrazek
Awatar użytkownika
Alicja
Posty: 25785
Rejestracja: 24 lip 2012, 12:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alicja »

Czyżby się czymś zatruły :?: :cry:
P o z d r a w i a m
Obrazek
Awatar użytkownika
Mirtusz
Posty: 5175
Rejestracja: 28 lip 2012, 15:46

Re: Rybołowy - Floryda (Achieva)

Post autor: Mirtusz »

Alicja pisze:Czyżby się czymś zatruły :?: :cry:
Nie wiem i na czacie tez nie wiedzą. Tylko spekulują na temat przyczyny śmierci piskląt. Na pewno wiem tylko to, że jeden z maluszków został wyniesiony z gniazda, a drugi jeszcze wczoraj w nim leżał. Widziałem jak samiec skubał jego ciałko.

Obrazek
Arkę zbudowali amatorzy, Titanica fachowcy.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ptaki-on-line [2017]”