[2016] Wpadły mi w oko...
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Alu - mewa jest chyba cały czas obecna na Szczęśliwicach. Spotkane "ptakoluby" mówiły, że mewa wcześniej była obserwowana bodaj w Pruszkowie, a teraz od pewnego czasu przylatuje na tę gliniankę.
Wczoraj była co prawda kilka minut - i odfrunęła, ale jest szansa na jej "ustrzelenie", tym bardziej, że niezamarznięta część glinianki jest blisko brzegu.
Wczoraj była co prawda kilka minut - i odfrunęła, ale jest szansa na jej "ustrzelenie", tym bardziej, że niezamarznięta część glinianki jest blisko brzegu.
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Jolu-moje grasowanie widać po śniegu
. Przecież w ub. roku byłem skuteczniejszy niż prognozy pogody
.
Przyjechałem na chwil parę, a że zawodowo, to nie było czym się chwalić.
Garść fotek:

śpiszek


Karolinka nie poszła do Gogolinka:

Feeria barw:

Przyjechałem na chwil parę, a że zawodowo, to nie było czym się chwalić.
Garść fotek:
śpiszek
Karolinka nie poszła do Gogolinka:
Feeria barw:
21/22 I 2016 - Władysławowo-Kuźnica-Jastarnia-Hel
Sprawy wagi służbowej
zagnały mnie w okolice Trójmiasta, nie sposób było nie skorzystać zatem z takiej okazji. Ruszyłem zatem do Władka, jak miejscowi mawiają na Władysławowo, a stąd - przez Kuźnicę, Jastarnię - aż do Helu, gdzie w ostatnim czasie widywane były biegusy morskie.
Nie było mi danym biegusów zaobserwować (spóźniłem się o parę minut), za to na Helu wpadł świergotek nadmorski, w Jastarni-mewa siodłata, żółtonoga i blada, a lodówki, gągoły, szlachary, czernice, nurogęsi i bielaczki wpadały wszędzie.
To, co jest rarytem w głębi kraju - na Zatoce występuje w setkach.
bielaczkowa:



i haremik z szefem:

bielik w Kuźnicy:

Nie było mi danym biegusów zaobserwować (spóźniłem się o parę minut), za to na Helu wpadł świergotek nadmorski, w Jastarni-mewa siodłata, żółtonoga i blada, a lodówki, gągoły, szlachary, czernice, nurogęsi i bielaczki wpadały wszędzie.
To, co jest rarytem w głębi kraju - na Zatoce występuje w setkach.
bielaczkowa:
i haremik z szefem:
bielik w Kuźnicy:
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Czernic w piątek były setki. Cała niezamarznięta część basenu portowego był wypełniona tymi przesympatycznymi kaczkami. Gdy wzbiły się w powietrze, wyglądały jak jesienne multistada szpacze:




Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Niedawno poznane gągoły wmieszały się w tłum czernic (podobnie jak ogorzałki):


Gęsi zbożowe skorzystały z odśnieżania chodników przydrożnych-i łakomie skubały trawkę, nie zwracając na mnie żadnej uwagi:


Gęsi zbożowe skorzystały z odśnieżania chodników przydrożnych-i łakomie skubały trawkę, nie zwracając na mnie żadnej uwagi:
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Kormoranów było tyle, ile do niedawna Ibisza w tv. Zaciekawiły mnie nastroszone białogłowe, z białymi plamami na półdupkach. Z pewnej oddali wyglądały jak pingwiny 
kormoran:



Wyczytałem, że to szata godowa, co wskazywałoby na zbliżające się kormoranie szubi-dubi.
Poza portami koczowały łabędzie"
nieme:

i krzykliwe:

kormoran:
Wyczytałem, że to szata godowa, co wskazywałoby na zbliżające się kormoranie szubi-dubi.
Poza portami koczowały łabędzie"
nieme:
i krzykliwe:
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Tradycyjnie nad morzem nie zabrakło mew śmieszek:

W Jastarni pojawiła się natomiast rzadka mewa blada:



W Jastarni pojawiła się natomiast rzadka mewa blada:
