Strona 6 z 11

Re: Jerzyki Alicji 2015 r.

: 02 cze 2015, 17:58
autor: Kawusia
Bardzo jestem ciekawa co z tego wyniknie.. tak bym chciała aby ta kochająca się parka doczekała się jednak chociaż jedynaka :roll: :)

Re: Jerzyki Alicji 2015 r.

: 02 cze 2015, 19:04
autor: Jola
Alicjo :D Przykrość :( Ale może nie pęknięte a tylko wgniecione? :roll:

Re: Jerzyki Alicji 2015 r.

: 02 cze 2015, 23:21
autor: emen5
Ależ w tym roku historia z tymi jajeczkami :o :shock:

: 03 cze 2015, 12:22
autor: Alicja
Niespodzianka :D :D :D
Obrazek

: 03 cze 2015, 13:17
autor: Lamika
Bardzo miła niespodzianka :)

Re: Jerzyki Alicji 2015 r.

: 03 cze 2015, 20:03
autor: emen5
Alicjo :) Ta niespodzianka jest wyjątkowo miła :D :D :D

Re: Jerzyki Alicji 2015 r.

: 03 cze 2015, 22:17
autor: Jola
Alicjo :D A jednak jest nadzieja ;) :D

: 07 cze 2015, 9:13
autor: Alicja
Mistrz do Magii: "Teraz mogę Cię przytulić :D właśnie o to mi chodziło, żeby w gniazdku były dwa jaja" :)
Obrazek

Teraz częściej obejmuje ją skrzydełkiem. Wysiadują oboje a zmiany są co dwie - trzy godziny.


A teraz poproszę, żebyście trzymali kciuki i to mocniej, niż ostatnio :!: Do budki nr 2 wczoraj wprowadziła się parka i nawet nie została wygwizdana przez lokatorów budki nr 1 :D
Obrazek

Fajnie to wyglądało. Najpierw jeden jerzyk, prawdopodobnie samiczka, kilka razy podlatywała do budki i sprawdzała, czy faktycznie pusta. Potem wlatywała do środka i wylatywała tak, jakby trenowała podloty. Na koniec, przyprowadziła swojego partnera. Siedzieli kilka godzin i miziali się. Czułych, cichutkich pogwizdywań było co niemiara. Po południu wylecieli razem ale na noc przyleciała tylko samiczka. Samiec dał nogę i poleciał na wieczór kawalerski. Wrócił o świcie i znów zaczęły się czułości.

Ok. godz. 9. polecieli na śniadanko a chwilę po tym, zdarzył się incydent :shock: Samiczkę zaczął gonić obcy jerzyk. Biedna uciekła do budki a on za nią. Prawdopodobnie chciał ją zmusić do kopulacji (tak przynajmniej to wyglądało na ekranie). Ponieważ rozpoczęła się walka na całego a wiemy, że walki takie mogą trwać cały dzień i to czasem na śmierć i życie, otworzyliśmy budkę.

Obrazek

Obrazek

Zczepieni wypadli na balkon i nawet na podłodze walczyli dalej :(
CD

: 07 cze 2015, 9:31
autor: Lamika
Alicjo, czekam niecierpliwie na finał tej próby gwałtu w drugiej budce. Co to znaczy, że otworzyliście budkę :?:
Wyleciały z niej :?:

: 07 cze 2015, 10:16
autor: Alicja
Chyba nie mogły się rozdzielić, bo piszczały jak oszalałe
Obrazek

Obrazek

Pomogło dopiero wzięcie ich przez ręcznik w dłoń. Samiec od razu przefrunął barierkę a samiczka, wymęczona, schowała się za stołkiem. Jak już odpoczęła trochę, posadziliśmy ją na barierkę i poleciała. Baliśmy się, że nie wróci ale wróciła. Ma trochę tylko szyjkę wyskubaną

Obrazek

Przed chwilą znowu do budki wpadły dwa ale nie wiem, czy to parka, czy nie, bo już nie leją się ale nie zachowują się tak jak wczoraj.