Moja sunia Raba
Moderator: Lamika
Re: Moja sunia Raba
Sznurek pewnie pięknie pachniał wędlinką...
Moja suczka uwielbiała za młodu wcinać... pety, szczególnie te jeszcze ciepłe. Prośby i groźby - nic nie pomagało. :-/
Trzymajcie się!
Moja suczka uwielbiała za młodu wcinać... pety, szczególnie te jeszcze ciepłe. Prośby i groźby - nic nie pomagało. :-/
Trzymajcie się!
Re: Moja sunia Raba
Staruszku
Raba patrzy na nas wszystkich
proszę o głaskanko dla niej 
Re: Moja sunia Raba
Dawno nas tu nie było...
Tegoroczna nietypowa zima, bardzo mnie roztraja
Pewnie przez smutne okoliczności, moje słabe zdrowie oraz ten zły
'pesel
Ale na to nic nie mogę poradzić.
Nasza sunia, mimo że też jest już starszą damą, jakoś to lepiej znosi.
Łakomczucha mocno przytyła ale wigoru jej nie ubyło.
Wygląda teraz tak :



Pozdrawiamy (sunia merdając) wszystkich dawnych znajomych.
Nie podawajcie się zimie ani jakimś grypom
Tegoroczna nietypowa zima, bardzo mnie roztraja
Pewnie przez smutne okoliczności, moje słabe zdrowie oraz ten zły
Nasza sunia, mimo że też jest już starszą damą, jakoś to lepiej znosi.
Łakomczucha mocno przytyła ale wigoru jej nie ubyło.
Wygląda teraz tak :



Pozdrawiamy (sunia merdając) wszystkich dawnych znajomych.
Nie podawajcie się zimie ani jakimś grypom
Re: Moja sunia Raba
Raba jest na prawdę podobna do mojego Lorda
Nawet z tego,że też przytył 
Re: Moja sunia Raba
Śnieg ostatnich dni (i chyba kolejny zapowiadany) da okazję do kolejnych beztroskich brykań, czego obojgu życzę. 
Re: Moja sunia Raba
Głaskanie zostało wykonane 
Dzisiaj na spacerek nie zabierałem aparatu - musiałem wstępować w różne miejsca i wracać z zakupami. Psina czekała grzecznie i tym razem nie darła gardła.
Pogodę mieliśmy dzisiaj bardzo ładną. Brak smogu, słaby wiaterek i nareszcie upragnione słoneczko
Widać to nawet na fotce przez kuchenne okno

Kwiatki na parapecie też wyraźnie się cieszą

A psica zjadła obiadek i poszła na swoje leże aby odpocząć

Pozdrawiamy Lorda i pozostałą menażerię
Dzisiaj na spacerek nie zabierałem aparatu - musiałem wstępować w różne miejsca i wracać z zakupami. Psina czekała grzecznie i tym razem nie darła gardła.
Pogodę mieliśmy dzisiaj bardzo ładną. Brak smogu, słaby wiaterek i nareszcie upragnione słoneczko
Widać to nawet na fotce przez kuchenne okno

Kwiatki na parapecie też wyraźnie się cieszą

A psica zjadła obiadek i poszła na swoje leże aby odpocząć

Pozdrawiamy Lorda i pozostałą menażerię

