
Raróg - Węgry
Moderator: Lamika
Re: Raróg - Węgry
Garrulus to 27 dzień inkubacji więc już niedługo 
Re: Raróg - Węgry
Pani Rarogowa siedział na gnieździe, gdy zajrzałam tu około godz. 11.
Ale jak zajrzałam następny raz, to już jej nie było.
Widać stwierdziła, że dzisiaj, przy temperaturze ponad 25. stopni, słoneczko może ją zastąpić w obowiązkach rodzicielskich i gdzieś sobie poleciała. Ostatnio, gdy jeden z rodziców schodził z gniazda, natychmiast zastępował go drugi. A dziś taka długa przerwa - jajka były same około 40 minut!


Ma wyczucie - wróciła w chwili, gdy na jajka zaczynał zachodzić cień.


Ale jak zajrzałam następny raz, to już jej nie było.
Widać stwierdziła, że dzisiaj, przy temperaturze ponad 25. stopni, słoneczko może ją zastąpić w obowiązkach rodzicielskich i gdzieś sobie poleciała. Ostatnio, gdy jeden z rodziców schodził z gniazda, natychmiast zastępował go drugi. A dziś taka długa przerwa - jajka były same około 40 minut!


Ma wyczucie - wróciła w chwili, gdy na jajka zaczynał zachodzić cień.


Re: Raróg - Węgry
Taki upał, więc może faktycznie wietrzą
chociaż podobno w ostatnich dniach inkubacji jajka potrzebuję najwięcej ciepła.
Re: Raróg - Węgry
Jak słonce przystawi do takiej osłoniętej skrzynki, to potrafi mocno przygrzać. Myślę, że mogłoby tam być nawet za gorąco i za sucho - słońce na dłuższy czas nie nadaje się do inkubacji.
Kilka wieczornych zdjęć:
Samiec na gnieździe, samiczka w głębi , na prawo, starannie i długo układa piórka


Samiec ani myśli zejść z gniazda

Nie słyszałam, jakich argumentów użyła pani Rarogowa, ale pan Raróg powoli robi jej miejsce



Kilka wieczornych zdjęć:
Samiec na gnieździe, samiczka w głębi , na prawo, starannie i długo układa piórka


Samiec ani myśli zejść z gniazda

Nie słyszałam, jakich argumentów użyła pani Rarogowa, ale pan Raróg powoli robi jej miejsce



Re: Raróg - Węgry
Jeszcze 4-5 dni i pierwsze maluchy 











