Strona 50 z 220
: sobota, 6 lipca 2013, 14:04
autor: Ellen
Nie Lamiko , łaskawie ustąpiły mi trochę miejsca na podusi

Re: Futrzaste Ellen
: sobota, 6 lipca 2013, 14:08
autor: Jola
Ellen

Wiem że bedzie Ci ciężko ale każdej mordce należą się głaskowanka

A najlepszej modelce-najmłodszej nawet podwojona porcja obiadku

: sobota, 6 lipca 2013, 14:23
autor: Ellen
Jola pisze:Ellen

Wiem że bedzie Ci ciężko ale każdej mordce należą się głaskowanka

A najlepszej modelce-najmłodszej nawet podwojona porcja obiadku

Jolu

Każde futerko będzie wygłaskane

A co do porcji obiadku dla Tośki to raczej potrójna
Po operacji Tosia ma szalony apetyt , wchłania naprawdę dużo

: sobota, 6 lipca 2013, 17:04
autor: Alicja
Nareszcie doczekałam się zdjęć Tośki i nowych zdjęć "starych" towarzyszy

Poproszę o głaskanko dla największej rozrabiaczki i o sporo czułości dla pozostałych

Re: Futrzaste Ellen
: sobota, 6 lipca 2013, 20:25
autor: emen5
Ellen

Chyba pod kaloryferem jednak za mało miejsca

Rozumiem,że śpisz na zewnątrz

Przy tej temperaturze,to nawet przyjemne

Re: Futrzaste Ellen
: sobota, 6 lipca 2013, 21:25
autor: Fili
Ale Tosia już duża

Ellen pogłaskaj ją i całą kocią gromadkę

: niedziela, 7 lipca 2013, 08:23
autor: Ellen
Alutka

Emen

Fili

Cała gromadka wygłaskana

Re: Futrzaste Ellen
: wtorek, 9 lipca 2013, 07:53
autor: ludi2
Ellen

Futrzaste w Pościeli
Odlotowa fotka!
Nasze koty też jakoś dziwnie bardzo lubią pościel
Albo pranie przygotowane do prasowania.
Ellen

wygłaskaj te wszystkie mordki, łapki (Ile jest łap w posłaniu? )
grzbietki, brzusie...pół dnia wystarczy?

Ambassador który został Muppetem
: piątek, 26 lipca 2013, 11:59
autor: Ellen
Zapewne pamiętacie , że przez wiele , wiele lat hodowałam charty afgańskie . Pomimo , że rasa ta przestała być "modna" i niemalże wyginęła w Polsce , pomimo upływu czasu moja miłość do tej rasy pozostała . Zdając sobie sprawę , że czas Rudych się kończy

od dawna nosiłam się z zamiarem sprowadzenia do Polski afgana . Nawiązałam przez internet kontakt z hodowczynią w Czechach , obejrzałam zdjęcia miotu i ..... jedno zdjęcie przykuło moją uwagę . Trafiła mnie strzała Amora prosto w serce a nie w " nieudolnie "
Zaczęła się wymiana maili , uzgadnianie terminu i sposobu odebrania szczenięcia i ...... Wczoraj nadszedł ten długo oczekiwany przeze mnie dzień.

Ambassador przyjechał z Pragi wraz ze swoją hodowczynią i jej córką do Rozalina .

Na miejscu okazało się , że jest to wyjątkowo piękny , dorodny szczeniak ( 17 kg żywej wagi ) , rokujący wystawowo .

Na dodatek ma wspaniały charakter , jak na 4,5 miesięcznego malucha jest bardzo zrównoważony , sygnalizuje swoje potrzeby i nie odstępuje mnie na krok .
Na domowe potrzeby został Muppetem .

Noc minęła nam spokojnie nie licząc faktu , że musiał rozwalić się na połowie kanapy i zrobić miejsce ukochanej kaczuszce , z którą chodzi nawet na spacery






C.d.n....
: piątek, 26 lipca 2013, 12:06
autor: Ellen