Co tam panie na ekranie

Awatar użytkownika
78
Posty: 11654
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 18:59

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: 78 »

Czekałem na film "Ferrari" tak jak wszyscy miłośnicy motoryzacji.Niestety film o niczym.Więcej biografii niż samochodów.Końcowy wyścig nielogiczny.Główny bohater ma "papierową" twarz.Zero mimiki,zero emocji,zero czegokolwiek.O niebo lepsze były "Le Mans 66" i serial "Harley and the Davidson".
Awatar użytkownika
78
Posty: 11654
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 18:59

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: 78 »

Obejrzałem ostatnio dwa filmy biograficzno - sportowe.Pierwszy to "Pele- narodziny legendy",drugi to "Prawdziwa historia amerykańskiej legendy".
Pelego wszyscy znają,więc wiadomo o czym jest film.Drugi natomiast opowiada o karierze pierwszego czarnoskórego zawodnika baseballu - Jackiego Robinsona.
Oba filmy na wysokim poziomie.
Dołączył bym jeszcze trzeci - "Prawdziwa historia" z Anthonym Hopkinsem jako Burtem Munro.Nowozelandczykiem pragnącym pobić rekord świata w szybkości.
Awatar użytkownika
78
Posty: 11654
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 18:59

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: 78 »

Opis serialu "Shogun" który ukazał się w internecie.Oceńcie sami.

https://kultura.onet.pl/film/wywiady-i- ... em/s0t8vk3
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24743
Rejestracja: sobota, 14 lipca 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

W sumie nie lubię tych remake'ów. Niektóre filmy stały się ikoniczne i takie powinny pozostać. Pamiętam wiele scen z prawdziwego "Shoguna" i nie chcę ich sobie psuć.
Jedyny wyjątek od tego, co napisałam powyżej, to stareńki serial "Ja, Klaudiusz". W swoim czasie budził zachwyt, trafiłam na kilka odcinków niedawno - strasznie to teatralne i statyczne. Z trudem da się oglądać.
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
78
Posty: 11654
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 18:59

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: 78 »

Polecam na Netflixe serial "Obserwator".Trzyma w napięciu od początku do końca i nie ma zakończenia.Oparty na prawdziwej historii.
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24743
Rejestracja: sobota, 14 lipca 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Zgadzam się. Niepokojący i pełen dziwnych postaci.
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
78
Posty: 11654
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 18:59

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: 78 »

Obejrzałem polski film "Kos".Początkowa działalność Kościuszki w Polsce.Film dosyć brutalny.
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24743
Rejestracja: sobota, 14 lipca 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Ja z netflixa przeniosłam się na cda premium i jak dotąd nie żałuję. Obejrzałam fińsko-estoński film "Oczyszczenie" - bardzo mocny, okres kolektywizacji po aneksji przez ZSRR i czasy współczesne, już po odzyskaniu niepodległości, kiedy z kolei kwitnie handel kobietami. A jednocześnie jest to film o obsesyjnej miłości. Teraz oglądam szwedzko-duński film "Zło" który zapowiada się równie ciekawie.
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
78
Posty: 11654
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 18:59

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: 78 »

Obejrzałem jednym cięgiem stary i nowy serial "Shogun".Pierwszy trochę pompatyczny i sztuczny,ale i tak zasługuje na uznanie.Choć Richard Chamberlain wielkim aktorem nie był.Nowy serial niewiele odbiega od poprzednika,ale jest o wiele głębszy,bardziej wyrazisty i bardziej realistyczny.Główny bohater grany przez Cosmo Jarvisa bardzo się różni od poprzednika.Wyżej oceniam ten nowy.
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24743
Rejestracja: sobota, 14 lipca 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Do Shoguna starego nie wrócę, bo nie chcę sobie zniszczyć dobrej pamięci o nim, tak jak się stało z serialem "Ja, Klaudiusz". Nowego też nie jestem zbyt ciekawa.
Za to skończyłam oglądać "Zło" i muszę powiedzieć, że tak obrzydliwej sceny nie widziałam w żadnym filmie. Nie da się tego "odzobaczyć", a byłam bliska wymiotów. Tym niemniej film świetny. Warto oglądać takie nieoczywiste filmy mniej znanych kinematografii. Są tam perełki. Teraz mam na tapecie niemiecki "Błąd systemu". Też interesujący. Ciekawa jestem zakończenia. Gdyby był amerykański to bym je już dawno znała, przy europejskich nic nie jest pewne, ani przesłodzone.
Birds of a feather flock together.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Film”