Spanko już nie w kąciku gniazda,ale w okienku na świat
Re: Sokół wędrowny-Głogów KGHM 2013
: 09 cze 2013, 8:21
autor: Ciuciek
Dziewczyny w progu, mały w gniazdku.
Re: Sokół wędrowny-Głogów KGHM 2013
: 09 cze 2013, 11:42
autor: Ciuciek
12:30 Karmienie, młode średnio zainteresowane jadły chyba tylko "tak, o" na wszelki wypadek - uzupełniały zapasy. Właściwie tylko Klucha stała przy posiłku wiernie, średniaczka i mały Florek przychodziły i odchodziły. Gdy Fiona zauważyła, że zapał u dzieci średni, zabrała jedzenie i poleciała..
Re: Sokół wędrowny-Głogów KGHM 2013
: 09 cze 2013, 13:26
autor: Ciuciek
14:10 Miałem już odchodzić od komputera, kiedy nagle zaczęła się ciekawa "akcja" - przyleciał Florek z jakimś ptaszkiem, z progu od razu przyjęła ptaszka córunia która leniwie pomaszerowała z nim do kąta.. druga chyba przejedzona siedziała dalej w progu a mały siedział na środku i zaczął wrzeszczeć :woohoo:
(Florek pod oddaniu ofiary ucieka)
(Młoda samica z ptaszkiem w kącie, zaskoczony bracieszek)
(Chyba średniaczka, niezdarnie sobie radzi z łupem)
Re: Sokół wędrowny-Głogów KGHM 2013
: 10 cze 2013, 9:03
autor: Ciuciek
Florek pilnuje
Re: Sokół wędrowny-Głogów KGHM 2013
: 10 cze 2013, 11:11
autor: Ciuciek
11:50 Fiona karmi pisklęta w progu.. nie są specjalne głodne.
Re: Sokół wędrowny-Głogów KGHM 2013
: 10 cze 2013, 16:14
autor: Ciuciek
17:00 Maluchy co prawda same, ale to tylko na pozór.. Fiona regularnie zagląda a w dodatku któryś dorosły pilnuje młode z lampy.. a co robią maluchy? Średniaczka i Mały Florek się przytulają i nawet się skubią wzajemnie, ta dwójka się naprawdę lubi. A Klucha? ona wpadła w niepohamowany stan uniesienia gdy znalazła jakieś resztki, przez kilka minut trzepocząc skrzydłami biegała po całym gniazdku, myślałem, że zaraz nam przed wcześnie wyleci
(Klucha dała się ponieść na widok resztek)
(Dorosły sokół pilnuje gniazda)
Re: Sokół wędrowny-Głogów KGHM 2013
: 10 cze 2013, 17:09
autor: Ciuciek
17:55 Fiona karmi na podeście, maluchy nawet nie zauważyły, że tak daleko wyszły, dopiero jak się trochę najadły to spostrzegły i pierwszy do gniazda wrócił Mały, potem Kluska, Średnia jeszcze jadła ale jak skończyła to też migiem wróciła. Wtedy i Fiona stwierdziła, że nie powinna ich jeszcze tak wyciągać na podest i poszła za pisklętami karmić do gniazda.