Strona 46 z 76

: niedziela, 10 lipca 2016, 19:40
autor: Lamika
Służba nie drużba: raz na wysypisko, raz na glinianki :mrgreen: Ale warto było. :D Sama nie wiem co bardziej podziwiać szpacze listki na drzewie, czaple w locie czy Guciów et consortes, a jeszcze inne stwory i nie tylko, pchają się na podium :D

Re:

: niedziela, 10 lipca 2016, 19:52
autor: Apollo
Lamika pisze:szpacze listki na drzewie

Pięknie to ujęłaś!

Re: [2016] Wpadły mi w oko...

: niedziela, 10 lipca 2016, 19:56
autor: krakers
pigmej i szczudłak wyborne!
Co do ważki pierwsza to rzeczywiście lecicha pospolita,druga nie wiem jakaś nimfa,w każdym razie nie pióronóg ;)
Zaganiacz nie jest zaganiaczem,a piecuszkiem/pierwiosnkiem,a te siewki za kwokaczami to brodźce śniade(szkoda,ze lepiej ci się nie pokazały)A ten młodziak z glinianek to łozówka/trzcinniczek.
Ale się wymądrzam :)

Re: [2016] Wpadły mi w oko...

: niedziela, 10 lipca 2016, 20:00
autor: Apollo
Dzięki, Krakersie! Trzcinniczka możemy wykluczyć, bo na gliniankach w tym roku go nie było.

10 VII 2016 - Pierwoszów

: poniedziałek, 11 lipca 2016, 16:57
autor: Apollo
Nieczynne w większej części wyrobisko piaskowni zawładnęły m.in. brzegówki, których szacunki (dość rozbieżne) wskazują na 30-60 zajętych norek. Wyjazd rodzinny nie służył niestety ptasiej eksploracji terenu, dlatego zdjęcia zrobiłem z daleka, ale za to miałem okazję fotografować razem z córką. ;)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: poniedziałek, 11 lipca 2016, 17:58
autor: Lamika
Z daleka jak z bliska :D Widać brzegówki i ich norki doskonale :D

11 VII 2016 - na żołny!

: poniedziałek, 11 lipca 2016, 19:09
autor: Apollo
Spotkanie służbowe pod Wrocławiem miałem o 9:30, pomyślałem więc, że jeśli wstanę ciut wcześniej, to może uda się także odwiedzić stare wyrobisko, by sportretować żołny.
Obserwacja zachowania gąsiorków wydała mi się najciekawszym punktem wycieczki. Najprawdopodobniej wtargnąłem w pobliże ich gniazda, bo zaczęły po swojemu się nawoływać:
Obrazek

Obrazek

Samiec - widząc intruza, zaczął "wystawiać" się na widok coraz to dalej od gniazda. Ponieważ częściowo zmierzałem w tamtą stronę uznał chyba, że jego odwodzenie jest skuteczne - i cały czas mnie nawoływał. Ja jednak troszkę go zlekceważyłem, bo czasu było mało, on stał pod słońce, a ja wypatrywałem żołn. Po kilku minutach uznał, że jakoś na mnie nie działa - i wrócił do swej lubej.

Tymczasem nad wyrobiskiem pojawił się myszak:
Obrazek

Obrazek

którego dorosłe żołny ignorowały, jednakże gdy zbliżał się w rejon gniazd - nie zachowywały dyplomacji i go przepędzały. Agresywniejsze od żołn były jednak dymówki, którym przeszkadzały nawet żołny.

Najsłabszym punktem wyjazdu na żołny okazały się... żołny. Miesiąc temu przesiadywały one na drzewach, przy norkach, wystawiały się do obiektywu. Dziś bywało, że przez kilka minut nie widziałem żadnej, a jeśli już - to tylko w locie.
Nie wybrzydzałem-pstrykałem:

Obrazek

Re: [2016] Wpadły mi w oko...

: poniedziałek, 11 lipca 2016, 19:10
autor: Apollo
Szef kuchni polecał dziś ważki (jeszcze nie oznaczyłem gatunku :) ):
Obrazek

Obrazek

Nad wyrobiskiem znów pojawił się myszak:
Obrazek

przez co jedna żołna ze strachu zjadła ważkę w locie ;)
Obrazek

Jedzenie do norki musiały donieść inne:
Obrazek

Re: [2016] Wpadły mi w oko...

: poniedziałek, 11 lipca 2016, 19:14
autor: Apollo
Obrazek

Żołny w tandemie:
Obrazek

i odpędzane przez dymówki:
Obrazek

Wreszcie jedna przysiadła, jednak na tyle daleko, by nie dać mi wygrać konkursu fotograficznego:
Obrazek

I tylko ważka spuściła głowę, jakoś taka obojętna na tę feerię kolorów:
Obrazek

: poniedziałek, 11 lipca 2016, 19:35
autor: Alicja
Cuda, cuda, cudeńka :D :D :D Jednak podróże służbowe Ci służą :)