lubonianka pisze:Krakers- stepowy. Kolejny dzień już go tam obserwowano i "elita" dolnośląskich ornitologów, która tam z każdej strony go oglądała, jednoznacznie orzekła, że stepowy.
A na tego zeszłorocznego ze Szcz.to też polowałam

Dobra rada Krakers: nie można się obrażać na ptaszki, bo przestaną latać pod Twoim oknem

Ale ja żwirowca bagiennego to sobie w mojej głowie stworzyłem
Na żwirowca bym się nie obraził,gdyby to było coś w stylu przyjechałem-ptaka nie ma,mówi się trudno,życie
Ale żwirowiec nie miał dla mnie litości.Otóż gdy przyjechałem na miejsce,oczywiście nie ma ptaka,ale jest miło bo żeruje sporo innych siewek.Przyjeżdżają jeszcze inni ornitolodzy:ptaka nie ma,czekamy 1h aż przyleci.
Gdy już musiałem jechać pożegnałem się z nimi a oni powiedzieli,że jeszcze zerkną z drugiej strony zbiornika.Końca historii można się chyba domyślić

... ptak był tak idealnie schowany za wyspą ,że z jednej strony był niewidoczny
