Kocica Swiniaczkiem zwana

Moderator: Lamika

Staruszek
Posty: 102
Rejestracja: piątek, 26 kwietnia 2013, 23:35
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Kocica Swiniaczkiem zwana

Post autor: Staruszek »

Mogę wierzyć na słowo, że wygląda dostojnie, ale wolałbym sam to zobaczyć.
Na razie mogę oglądać jedynie 3 fotki a o innych jedynie poczytać :o
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24743
Rejestracja: sobota, 14 lipca 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Staruszku :) Jak zajrzysz po napisaniu postu, to powinieneś zobaczyć załączniki.
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
Kawusia
Posty: 3550
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 17:19
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kocica Swiniaczkiem zwana

Post autor: Kawusia »

Lecę oglądać ....
Kocham moje miasto
Obrazek
Awatar użytkownika
Kawusia
Posty: 3550
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 17:19
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kocica Swiniaczkiem zwana

Post autor: Kawusia »

Śliczna koteczka a oczki ciężko pracują... :lol: co by tu .... :mrgreen:

Ludi , ode mnie też proszę delikatne mizianko bo to jeszcze dziecko :D
Kocham moje miasto
Obrazek
Awatar użytkownika
ludi2
Posty: 247
Rejestracja: niedziela, 14 października 2012, 21:06

Re: Kocica Swiniaczkiem zwana

Post autor: ludi2 »

Dobrze, ze jest to forum i dobrze, ze zalozylam ten temat dla pamieci mojej, naszej kochanej koteczki...
Takie madre, z wielkim sercem z poczuciem odpowiedzialnosci stworzonko. Gdzie w tej malutkiej glowce moglo sie pomiescic tyle roztropnosci.
Kto mnie bedzie teraz pocieszal przytulajac czolo do mojego czola, pokazywal z duma swoje kociaczki, przynosil myszy, uczyl taktu i delikatnosci dla innych kotow, ludzi.
Nie ma, nie ma! Odeszla za teczowy most nagle, prawie z dnia na dzien.


Patrze na te pierwsze zdjecia, ktore umiescilam na forum i teraz mysle, ze to nie tylko sprawa oswietlenia, ze ona juz wtedy pewnie byla chora.
Myslelismy, ze ot poprostu sie zestarzala, tak jak my, ale pewnie juz wtedy zaczal ja dreczyc ten obrzydliwy rak.
Nie cierpiala, weterynarz, ktory ja operowal powiedzial nam,ze to taka forma raka i dlatego nikt niczego nie zauwazyl..
a przedwczoraj jeszcze jadla, wskakiwala na stol, prosila o glaskanko.

Jak sie z tym pogodzic?
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24743
Rejestracja: sobota, 14 lipca 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Ludi :) Bardzo współczuję odejścia koteczki :( To, że stało się to nagle jest z jednej strony szokiem, ale z drugiej zdjęciem z Was tej okropnej rozterki: co zrobić. czy jeszcze męczyć leczeniem, czy ulżyć w cierpieniu już, czy za kilka dni, czy zwierzak prosi o eutanazję, czy jeszcze chce żyć...
A najlepszym lekarstwem na pustkę po odejściu zwierzaczka jest następny, najlepiej jakiś przygarnięty ze schroniska czy ulicy... :)
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
Alicja
Posty: 25660
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 12:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alicja »

Ludi, w takiej sytuacji nawet nie umiem Cię pocieszyć :( powiem Ci tylko TRZYMAJ SIĘ i pomyśl, że koteczce jest już dobrze za Tęczowym mostem i tam teraz ugania się za myszkami.
P o z d r a w i a m
Obrazek
Staruszek
Posty: 102
Rejestracja: piątek, 26 kwietnia 2013, 23:35
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Kocica Swiniaczkiem zwana

Post autor: Staruszek »

Ludi droga
Bardzo współczuję Tobie bo sam wiem jakie to jest bolesne gdy odchodzi nasz ukochany domownik i bezinteresowny przyjaciel. Pociechą może być jedynie to, że ona Ciebie też lubiła. A zwierzęta nie potrafią lubić z wyrachowania !!!
Widocznie okazywałaś i dawałaś jej to czego potrzebowała i z czego się cieszyła.
Wspomnij zawsze o tym, że wzajemnie umilaliście sobie wiele chwil życia. Będzie nadal żyć w Twoich wspomnieniach.
Awatar użytkownika
Jola
Posty: 15228
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 00:23

Re: Kocica Swiniaczkiem zwana

Post autor: Jola »

Ludi to zawsze jest nie w pore i zawsze za wcześnie :cry: Trzymaj się
Obrazek
Awatar użytkownika
emen5
Posty: 16230
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 07:42

Re: Kocica Swiniaczkiem zwana

Post autor: emen5 »

Ludi,współczuję Ci z całego serca :( Zwłaszcza,że wiem co to znaczy nagłe odejście kochanego zwierzaka.Nie ma słów pocieszenia.Trzymaj się i przytul do serca następnego zwierzaka.Też będzie kochany,mimo,że Swojej kociczki na pewno nie zapomnisz :(
Pozdrawiam
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wszystkie zwierzęta małe i duże, czyli nasi pupile”