Strona 5 z 11

Re: Jerzyki Alicji 2015 r.

: 31 maja 2015, 20:01
autor: Jola
Alicjo :D Smutny widok.:( Ciekawe dlaczego tak sie dzieje :roll:

Re: Jerzyki Alicji 2015 r.

: 31 maja 2015, 21:07
autor: emen5
Nic nie rozumiem :( Może ktoś zna lepiej zwyczaje jerzyków i potrafi wytłumaczyć taką sytuację :?: Czy to możliwe,żeby one wiedziały,że jajko może nie byc zalężone :?:

: 31 maja 2015, 21:25
autor: Alicja
Emen :D jerzyki podobno wiedzą, które jaja są zalężone ale ja w tym wypadku, nie wykluczam zwykłego przypadku. Jajo mogło się przykleić do brzucha samicy i zostać wyniesione z gniazdka pod szczebelki w momencie, jak się zerwała by bronić budki w czasie nalotu.

: 01 cze 2015, 16:07
autor: Alicja
Mam prośbę - trzymajcie kciuki, żeby choć to jedno, dzisiejsze, dotrwało do klucia :!:

Obrazek

: 01 cze 2015, 16:29
autor: Lamika
Alicjo :) Trzymam mocno. To już byłby pech niesamowity, jakby i to jajko poległo :roll:

Re: Jerzyki Alicji 2015 r.

: 01 cze 2015, 18:24
autor: Jola
Alicjo :D Będę trzymała ile sił,żeby chociaż to jedno było zalężone i żebyśmy doczekali sie małego jerzyka ;) :D

Re: Jerzyki Alicji 2015 r.

: 01 cze 2015, 19:41
autor: emen5
Alicjo,ja też trzymam kciuki za to jajeczko i przyszłego pisklaka :D

: 02 cze 2015, 16:17
autor: Alicja
Niestety, nie udało się, aczkolwiek nic jeszcze nie jest do końca przesądzone. Jajo ma wgniecenie :( Znane są jednak przypadki, że z takich jaj kluły się pisklaczki. Warunek - błonka nie może być przerwana.

Obrazek

Wgniecenie zauważyliśmy, gdy pod nieobecność jerzyków wyciągaliśmy z budki skorupki poprzedniego, potłuczonego jaja. Skorupki są bardzo ale to bardzo cienkie. Mam więc przypuszczenie, że Magia przyleciała z Afryki źle odżywiona a tu było za mało czasu, by organizm nadrobił braki :?

: 02 cze 2015, 16:36
autor: Lamika
Możliwe, że ptaszyna wycieńczona i składa usterkowe jajka :( Zobaczymy, co dalej.

Re: Jerzyki Alicji 2015 r.

: 02 cze 2015, 16:44
autor: garrulus
Szkoda jajeczek :(
Czasem naprawiano takie uszkodzone jajka taśmą i jakimś klejem - tak było w przypadku pękniętego jajka papugi kakapo w Nowej Zelandii. Nie wiem, czy nie zastosowano tego też w jakimś przypadku w ZOO w Warszawie? :roll:
Tylko tamto jajko miało grubszą skorupkę, a to jerzykowe nawet się pewno nie da wziąć do ręki bez groźby zgniecenia :roll: :(