(Wielokrotnie byłem świadkiem,jak w święta takie jak 1,3 maja,11 listopad,Wielkanoc i Boże Narodzenie,ludzie walą do marketów i są zdziwieni,że zamknięte.A najbardziej lubię pierwsze dni świąt godz.23.30 - kolejka przed Tesco - o północy otwierają)
Moje wiersze i wierszyki cz.2
Moderator: Lamika
Re: Moje wiersze i wierszyki cz.2
A o co wy mnie posądzacie? To nie o mnie tylko o was! 
(Wielokrotnie byłem świadkiem,jak w święta takie jak 1,3 maja,11 listopad,Wielkanoc i Boże Narodzenie,ludzie walą do marketów i są zdziwieni,że zamknięte.A najbardziej lubię pierwsze dni świąt godz.23.30 - kolejka przed Tesco - o północy otwierają)
(Wielokrotnie byłem świadkiem,jak w święta takie jak 1,3 maja,11 listopad,Wielkanoc i Boże Narodzenie,ludzie walą do marketów i są zdziwieni,że zamknięte.A najbardziej lubię pierwsze dni świąt godz.23.30 - kolejka przed Tesco - o północy otwierają)
Re: Moje wiersze i wierszyki cz.2
78,dlaczego piszesz,że to o nas
To o tych co nie uznają świąt,ale są za leniwi lub za bardzo roztrzepani,żeby zrobić zakupy w odpowiednim czasie 
Re: Moje wiersze i wierszyki cz.2
Czapla i krokodyl
Pewna czapla bardzo śmiała,
krokodyla się nie bała.
Taki z ciebie mizerota,
jak sztacheta gdzieś u płota.
Cienki jesteś jak patyczek,
twoje żebra wnet policzę.
Ogon cienki,pysk wychudły,
nogi jak u klauna szczudły.
Bez umiaru wyszydzała
i gadała wciąż gadała.
W końcu się krokodyl żachnął,
raz a dobrze paszczą kłapnął,
trochę piór się posypało,
z czapli echo pozostało.
Jaki sens wierszyka tego?
Nie zaczepiaj silniejszego!
Pewna czapla bardzo śmiała,
krokodyla się nie bała.
Taki z ciebie mizerota,
jak sztacheta gdzieś u płota.
Cienki jesteś jak patyczek,
twoje żebra wnet policzę.
Ogon cienki,pysk wychudły,
nogi jak u klauna szczudły.
Bez umiaru wyszydzała
i gadała wciąż gadała.
W końcu się krokodyl żachnął,
raz a dobrze paszczą kłapnął,
trochę piór się posypało,
z czapli echo pozostało.
Jaki sens wierszyka tego?
Nie zaczepiaj silniejszego!
Re: Moje wiersze i wierszyki cz.2
Książki
Ludzie książki piszą
nie wiadomo po co,
chyba tylko po to
by je czytać nocą.
Byśmy przeżywali
co się w książce dzieje,
i kończyli przygodę
gdy za oknem dnieje.
Ludzie książki piszą
nie wiadomo po co,
chyba tylko po to
by je czytać nocą.
Byśmy przeżywali
co się w książce dzieje,
i kończyli przygodę
gdy za oknem dnieje.

