Strona 36 z 70
Re: Sokoły wędrowne - Warszawa Bielany - 2014
: 16 kwie 2014, 18:07
autor: Ciuciek
Sokolnik pisze:Ciuciek, trochę nie rozumiem. Przecież po takim eksperymencie ptaki już chyba nie przystąpią do lęgów...?
Sokolnik chodzi mi o to, że dzieci Franka i Joli (biologicznych) się raczej nie doczekamy nigdy

podrzucanie im piskląt to jedna ich szansa na rodzicielstwo. Może się uda, może nie.
Re: Sokoły wędrowne - Warszawa Bielany - 2014
: 16 kwie 2014, 18:37
autor: Ciuciek
Imię będzie jakoś Michało pochodne..

bąbel liczy sobie 25 dni i przyjechał z Tucholi (okolice Włocławka)
http://www.tltuchola.pl/kolo-sokolnikow-rarog.html
Re: Sokoły wędrowne - Warszawa Bielany - 2014
: 16 kwie 2014, 21:27
autor: emen5
Ile razy zajrzę,widzę że Franek siedzi wpatrzony w małego

Już myślałam,że kamerka nieczynna,ale ruszył głową

Re: Sokoły wędrowne - Warszawa Bielany - 2014
: 16 kwie 2014, 21:57
autor: Jola
Re: Sokoły wędrowne - Warszawa Bielany - 2014
: 16 kwie 2014, 23:11
autor: garrulus
: 16 kwie 2014, 23:17
autor: Lamika
Sztuczne jajka ogrzewał, a pisklaka chyba się trochę boi

Tylko czy maluch nie przemarznie za bardzo

Re: Sokoły wędrowne - Warszawa Bielany - 2014
: 17 kwie 2014, 2:38
autor: Ciuciek
Nie boi się, tylko piskląt w tym wieku już dorosłe nie okrywają

On pod tym puszkiem ma już piórka a nie gołą skórkę

jest mu pewnie tak samo zimno jak i Frankowi.
Re: Sokoły wędrowne - Warszawa Bielany - 2014
: 17 kwie 2014, 7:48
autor: garrulus
W rogu widać tylko ogon Franka - prawdopodobnie karmi Małego
O 7.45 odlatuje
edit.
8.15 dalszy ciąg karmienia poza kamerką
i nieco później

Franek na drążku ...

Re: Sokoły wędrowne - Warszawa Bielany - 2014
: 17 kwie 2014, 15:12
autor: Ciuciek
Wyczytałem, że był utajniony obiad koło 14. Franek podobno dotargał spory kawał.
Jola się ciągle nie pokazała aczkolwiek jest obserwowana na pobliskich blokach.
Re: Sokoły wędrowne - Warszawa Bielany - 2014
: 17 kwie 2014, 15:27
autor: garrulus
Ciuciek pisze:Wyczytałem, że był utajniony obiad koło 14. Franek podobno dotargał spory kawał.
Chyba rzeczywiście spory, bo nie dali rady zjeść wszystkiego
