Tyle, że myślałam, że one tylko przelotnie.
Park Szczęśliwicki w Warszawie
Moderator: Lamika
Re: Park Szczęśliwicki w Warszawie
Piękne zdjęcia Lamiko
Nie widziałem ich wcześniej, bo się nie dokopałem do tamtych tematów jeszcze. W tym temacie nic o berkach nie było, to myślałem, że nikt z forumków ich tam nie widział i zabłysnę
Gdy pisałem tamten post, byłem już nieco senny i wyszło trochę nieprecyzyjnie
Wiem o obecności bernikli w sezonach 12/13, 13/14, 14/15, a czy bywały jeszcze wcześniej - nie wiem. Z tym zimowaniem to też napisałem trochę na wyrost, bo okazuje się, że mogą niespodziewanie zniknąć jeszcze w trakcie zimy
Zdjęcie, które wstawiłem pochodzi z tej zimy, ale nie z ostatnich dni, o czym też zapomniałem dopisać
Następnego dnia po moim poście "78" napisał, że "niestety kanadyjki nie było"
Myślałem (naiwnie), że berka nadal tam jest, toteż zdziwiony wpisem "78", wybrałem się dziś na Szczęśliwice, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie wprowadziłem forumowiczów w błąd postem z berką.
Obszedłem cały park i bernikli nie znalazłem
Natomiast gdy obserwowałem kokoszki, przybyli strażnicy miejscy z "podbierakiem" do łapania zwierzyny, twierdząc, że ktoś ich powiadomił o splątanej żyłką łysce. Okazało się, że siedzi na brzegu, przy murku.
Strażnik bez namysłu podszedł do niej, a łyska niezdarnie wskoczyła do wody. Miała obie nogi splątane żyłką, jedną już zupełnie nie ruszała
Strażnicy popatrzyli chwilę jak łyska pływa koło nich przy brzegu po czym skończyli interwencję i odjechali
Postanowiłem sam ją złapać, aby ją oswobodzić. Za każdym razem gdy wychodziła na brzeg sypałem jej słonecznika i powoli się się przysuwałem, ale była zbyt płochliwa i wskakiwała do wody
I trzeba było czekać kwadrans aż z powrotem wyjdzie na brzeg. Raz prawie mi się udało, gdy była niemal na wyciągnięcie ręki rzuciłem się jak Jerzy Dudek... i wylądowałem w błocie.
Przez ten czas nikt więcej ze straży się nie pokazał
A złapanie ptaka z tym "podbierakiem" byłoby dziecinnie proste, gdyby mieć odrobinę chęci. Gdy musiałem już się zbierać, zadzwoniłem do straży miejskiej przypomnieć im o "niedokończonej interwencji".
Niestety pozostałości po wędkarzach, to niemały problem
Natomiast straż miejska - szkoda gadać...
Gdy pisałem tamten post, byłem już nieco senny i wyszło trochę nieprecyzyjnie
Następnego dnia po moim poście "78" napisał, że "niestety kanadyjki nie było"
Myślałem (naiwnie), że berka nadal tam jest, toteż zdziwiony wpisem "78", wybrałem się dziś na Szczęśliwice, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie wprowadziłem forumowiczów w błąd postem z berką.
Obszedłem cały park i bernikli nie znalazłem
Natomiast gdy obserwowałem kokoszki, przybyli strażnicy miejscy z "podbierakiem" do łapania zwierzyny, twierdząc, że ktoś ich powiadomił o splątanej żyłką łysce. Okazało się, że siedzi na brzegu, przy murku.
Strażnik bez namysłu podszedł do niej, a łyska niezdarnie wskoczyła do wody. Miała obie nogi splątane żyłką, jedną już zupełnie nie ruszała
Postanowiłem sam ją złapać, aby ją oswobodzić. Za każdym razem gdy wychodziła na brzeg sypałem jej słonecznika i powoli się się przysuwałem, ale była zbyt płochliwa i wskakiwała do wody
Przez ten czas nikt więcej ze straży się nie pokazał
Niestety pozostałości po wędkarzach, to niemały problem
Grus grus, smutne rzeczy opisujesz
Biedna łyska, jest na prostej drodze do stracenia nóg
Chwała Ci, że się starałeś i to z poświęceniem
Niestety, w ekopatrolach SM nie pracują fachowcy
Sąsiadka opowiadała mi, jak zeszłej wiosny usiłowali odłowić krzyżówkę z młodymi. Najpierw złapali młode i chcieli matkę zwabić do schowka na miotły, co się kompletnie nie udawało, bo stali przy drzwiach i żadna kaczka nie przeszłaby koło nich. Trwało to podobno ze 2 godziny, kaczka była coraz bardziej zdenerwowana, młode kwiliły w pudle, a rezultat taki, że pisklęta zabrali, a matka została
Później gdzieś odleciała...
Birds of a feather flock together.
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re:
Lamiko, gdy będzie żółto i czerwono, to też będzie pięknie
więc nie szkoda lata, bo już w czerwcu powróci
Piękny, słoneczny dzień był dziś w Warszawie, patrząc na te fotki aż cieplutko się robi 
Re: Park Szczęśliwicki w Warszawie
Lamiko,na Szczęśliwicach nie widać jeszcze oznak jesieni 
Re: Park Szczęśliwicki w Warszawie
Lamiko
W Parku Szczęśliwickim chyba wszyscy są szczęśliwi
Bardzo ładny park.




