Strona 4 z 27

Re: Sokoły wędrowne PKIN Warszawa 2016

: środa, 10 lutego 2016, 19:42
autor: emen5
Ciuciek napisał:
Za Warsa i Sawy tradycja i kultura obyczajów na pałacu a za Króla Franka bal i rozpusta :mrgreen:

Tak to jest jak starzy Królestwo nie zadbają o ciągłość dynastii ;)

: sobota, 13 lutego 2016, 20:17
autor: Alicja
Franek i Giga
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: sobota, 13 lutego 2016, 21:03
autor: Lamika
Co za zalotne, figlarne spojrzenie ;)

Re: Sokoły wędrowne PKIN Warszawa 2016

: sobota, 13 lutego 2016, 21:16
autor: emen5
Ależ to potężne ptaszysko :roll:

Re: Sokoły wędrowne PKIN Warszawa 2016

: sobota, 13 lutego 2016, 21:24
autor: Ciuciek94
Giga

Obrazek

Obrazek

: sobota, 13 lutego 2016, 22:44
autor: Alicja
Piękne portreciki :)

Re: Sokoły wędrowne PKIN Warszawa 2016

: niedziela, 28 lutego 2016, 11:10
autor: Ciuciek94
Franek

Obrazek

Obrazek

: niedziela, 28 lutego 2016, 11:40
autor: Alicja
Giga (?) :)
Obrazek

Obrazek

Re: Sokoły wędrowne PKIN Warszawa 2016

: niedziela, 28 lutego 2016, 14:20
autor: Ciuciek94
Giga :)

Re: Sokoły wędrowne PKIN Warszawa 2016

: niedziela, 28 lutego 2016, 19:53
autor: PKIN
27.02.2016r.
(zrobiłem kilka fotek telefonem przez lunetę ale niestety słabe wyszły)

Obserwacja dzisiejsza to spotkanie Franka na iglicy od strony E. Plater, następnie idę szukać Gigę. Z miejsca od centralnego zauważam ptaka (sokoła) ale kilka osób podeszło i po chwili dwa sokoły atakują ptaka siedzącego na iglicy od ul. Marszałkowskiej.
Nie może być że para sokołów atakują sokoła a to musi być intruz czyli inny drapol, sprawdzam a tu Raróg w młodocianym piórze.

Obrazek

Obrazek

Siedział i nie zwracał uwagi na atakujące sokoły. Jeszcze kilka ataków i postanawia lecieć a tu oba sokoły dalej atakują go raz za razem.
Za chwilę to raróg atakuję sokoła i ledwo ucieka z pod jego szpona, w żadnym ataku nie sypią się pióra.
Taka walka trwała kilka minut i było to w rejonie miedzy iglica a ulicami Marszałkowską i Świętokrzyską. W pewnym momencie wraca Raróg a sokołów nie ma. Ale znów pojawia się tym razem jeden sokół by dokończyć dzieła, w końcu przegania intruza w kierunku północnym.
Ruszam dookoła pałacu szukać Raroga czy nie wrócił.
Tylko znajduję Franka na lampie od strony E. Plater,

Obrazek

a za pół godziny tez widać Gigę na lampie przed gniazdem a z telefonu wiem że Franek w gnieździe.

Obrazek

I teraz podchodzi pani z Wrocławia która obserwuje sokoły na podglądach i tez szczególnie nasze. Tez wspomniała Adadżnę a wszczególności Zmiennika i wiersz Ady po którym płakała.
By było wiadomo o jaki wiersz (z 2010r.) chodzi to go wstwiam:

Zmiennik

Gdy umarło Ptasie Dziecko ,
Wars i Sawa zapłakały ,
może to... '' uczłowieczanie '',
lecz nie wątpię , że cierpiały ...
I Szlachetna Ludzka Ręka
nowe życie darowała :
w martwe gniazdo tchnęła miłość -
była to kruszyna biała !
Sawa bardzo się zdziwiła :
wzrok sokoli mnie zawodzi ...,
ale rusza się i piszczy ,
jeszcze wiatr go zimny schłodzi !
Już do piersi go przytula
i kołysze ukojona ,
lęg ten jednak nie stracony ,
jestem tak uszczęśliwiona !
I urosło Piękne Dziecię ,
internautów oczko w głowie ,
o rodzicach z Zoo w Warszawie
Wolny Sokół się nie dowie...

Adadżna


Zatem kończę obserwację ok. g. 17:30 przy zmroku i 0,1 st.C,

Zatem szukając fotek Raroga w sieci by upewnić się czy dobrze rozpoznałem owego ptaka stwierdzam ze to Raróg młodociany.