Sokoły wędrowne PKIN Warszawa
Moderator: Lamika
Re: Sokoły wędrowne PKIN Warszawa
Nie.
Naoczny świadek nie zrobił, żadnych fotek, na dobrą sprawę to niema pewności kto się tam lał ale Sawa i Leśna to wydawałoby się najbardziej prawdopodobna wersja.
Tyle, że to Franek utyka... może to jego dopadła Sawa a nie Leśną.
Naoczny świadek nie zrobił, żadnych fotek, na dobrą sprawę to niema pewności kto się tam lał ale Sawa i Leśna to wydawałoby się najbardziej prawdopodobna wersja.
Tyle, że to Franek utyka... może to jego dopadła Sawa a nie Leśną.
Re: Sokoły wędrowne PKIN Warszawa
Czytałam sprawozdanie na forum sokolim.Wynika z niego,że tam były trzy sokoły:jeden na progu,drugi w gnieździe,a trzeci przyleciał z awanturą i to była prawdopodobnie Sawa.Ten z progu uciekł (Franek okulał uciekając
) a w gnieździe była bójka.Leśna cała i zdrowa.A co z Sawą

Re: Sokoły wędrowne PKIN Warszawa
Sawa też cała i zdrowa, jeszcze potem Franka ganiała 
Re: Sokoły wędrowne PKIN Warszawa
Znowu dzisiaj dwa sokoły na PKIN-ie,ale dwały się fsocić tylko pojedyńczo





I odleciały...
CDN





I odleciały...
CDN
Re: Sokoły wędrowne PKIN Warszawa
Na PKiNie robi się naprawdę ciekawie.
Ptaszyna w gnieździe na fotkach Joli, to kolejna samica. Niebieska obrączka i żółta, wskazują na to, że wykluła się w naturalnym lęgu w mieście/kominie. Może jakieś dziecko Warsa i Sawy wróciło
teraz polowanie na obrączki aby to wyjaśnić jak pojawi się znowu. 
Ptaszyna w gnieździe na fotkach Joli, to kolejna samica. Niebieska obrączka i żółta, wskazują na to, że wykluła się w naturalnym lęgu w mieście/kominie. Może jakieś dziecko Warsa i Sawy wróciło





