Filmoteka

Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24805
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Jak narazie obejrzałam APT - w kilku momentach podskoczyłam na krześle - a to już nieźle, chociaż scenariusz ma moim zdaniem luki i niedopowiedzenia, bo wbrew pozorom, horror musi być logiczny, oczywiście w ramach konwencji. Ale w sumie pomysł świeży, nieograny - a to wielki plus :D
Birds of a feather flock together.
75ronin
Posty: 681
Rejestracja: 24 lip 2012, 6:24
Lokalizacja: Małopolska, Gorlice

Re: Filmoteka

Post autor: 75ronin »

Dla odmiany tematyka wojenna - film o wojnie, która raczej rzadko gości na ekranach kin i która właściwie nadal trwa (mowa o wojnie koreańskiej) - "Tae guk gi/Brotherhood of war". Opowiada on o dwóch braciach biorących wbrew swej woli udział w tej wojnie i losie ich bliskich. Stylistyką, sposobem nakręcenia jest podobny do "Szeregowca Ryana", ale nie jest jego koreańską kalką.

Horror osadzony w dość ciekawych realiach - w czasie wojny w Wietnamie - "Arpointeu/R-Point". Ukazuje on mało znany fakt z czasów wojny w Wietnamie, że w tej wojnie po stronie antykomunistycznej brali udział nie tylko Amerykanie i Australijczycy, ale i Koreańczycy z Korei Południowej.
75ronin
Posty: 681
Rejestracja: 24 lip 2012, 6:24
Lokalizacja: Małopolska, Gorlice

Re: Filmoteka

Post autor: 75ronin »

Japoński film miecza z śliczną aktorką :) w roli głównej Ayą Ueto (ona jest kawaaiii!! :D ) - "Azumi"

Trochę podobny do powyższego film, tyle że jego akcja rozgrywa się w nieokreślonej przyszłości - "Princess blade/Księżniczka Yuki"
75ronin
Posty: 681
Rejestracja: 24 lip 2012, 6:24
Lokalizacja: Małopolska, Gorlice

Re: Filmoteka

Post autor: 75ronin »

Film być może znany co poniektórym Forumowiczom - "Silent Hill".
Wg mnie najlepsza ekranizacja jakiejkolwiek gry - ma klimat bardzo zbliżony do klimatu świata gry (tu uprzedzam, że nie jest to film dla osób wrażliwych bo jest on bardzo sugestywny). Scena finałowa jest "nieco" przesadzona, ale końcowa scena to 100% zagadkowy świat Silent Hill. No i ta muzyka Akiry Yamaoki!
Niestety, nie udało mi się znaleźć wersji z napisami lub lektorem. :(
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24805
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Obejrzałam "Muoi. The tale of a portrait" - jest klimat tajemniczej grozy, w zasadzie od początku, chociaż wg mnie scenariusz nie dopracowany. Pisarka wciągana w historię wydaje się bardzo naiwna, motywacja tkwienia w tym wszystkim, wynikająca z presji wydawcy, mocno naciągana. Aktorka, w odróżnieniu od swojej koleżanki, też mało przekonująca. Jeśli chodzi o pomysł bardziej cenię APT, bo jednak bardziej odkrywczy niż ta historia o krzywdzie i zemście.
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24805
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

A teraz obejrzałam film "Evilenko" polecany przez 78. Wprawdzie realia byłego ZSRR trochę zbyt kolorowe, ale film w dużej mierze oparty na faktach, całkiem dobry. Czytałam kiedyś quasi-powieść, quasi-reportaż o tym seryjnym zabójcy (chyba Czikatełło mu było). Przerażające.
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
78
Posty: 11674
Rejestracja: 24 lip 2012, 18:59

Post autor: 78 »

Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24805
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

"Zgromadzenie" obejrzałam, w zachwyt nie wpadłam, bo niezbyt lubię takie quasi religijne filmy, natomiast na plus zaliczam udział Christine Ricci, która zapamiętałam z filmu "Monster" grała tam bardzo sugestywnie. Ponadto, pomijając aspekt na poły religijny (chyba musiał być, inaczej z fabuły nic by nie wyszło) to problem "gapiów" przy każdej tragedii jest istotnie nieprzemijający. Dlaczego jest tak wielu ludzi skłonnych oglądać wypadki, egzekucje, tortury :?: To ich przekleństwo, ich głupota czy ich podłość :?:
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24805
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Jak dobrze, że zajrzałam co się kryje za tytułem "Shutter" w poscie 78 :D Wydawało mi się, że znam ten film. Nic bardziej mylnego, znałam amerykański remake, który wydawał mi się ciekawy ze względu na scenariusz, a który nawet nie umywa się do tajskiej wersji oryginalnej. Nie zrozumiem nigdy, dlaczego Amerykanie przerabiają dobre filmy na swoją modłę :roll: Tzn. wiem - tam mało kto wybierze się na film nie "made in USA", ale po co do Europy sprowadza się gorszą i zapewne droższą wersję, zamiast oryginału i ją reklamuje :?: :roll:
Birds of a feather flock together.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Film”