Strona 29 z 60
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
: niedziela, 21 maja 2017, 18:56
autor: krakers
Tyle gatunków,a z każdym wzorowa sesja

A co do pełzaczy pierwszy prawie na pewno ogrodowy,drugi pewnie leśny,ale pełzacze to trudna sprawa,więc pewny nie jestem

.
21 V 2017 - Pierwoszów i Grzybno
: wtorek, 23 maja 2017, 22:52
autor: Apollo
: środa, 24 maja 2017, 09:54
autor: Lamika
Nie rozumiem... Ten na zdjęciu to który, jak nie trąbiący....
Re:
: środa, 24 maja 2017, 11:16
autor: lubonianka
Lamika pisze:Nie rozumiem... Ten na zdjęciu to który, jak nie trąbiący....
Lamiko, łabędź jest trąbiący, na pewno

, a podobno odnosiło się do przebywania tego osobnika w tym miejscu (od kilku lat). W zeszłym roku był, na pewno, bo i ja to pamiętam, ale podobno wcześniejsze lata też się zjawiał

: środa, 24 maja 2017, 11:45
autor: Alicja
Sympatyczna obserwacja

Re: [2017] Wpadły mi w oko...
: środa, 24 maja 2017, 18:54
autor: emen5
Trznadel czubek postawił,skrzydełka opuścił i czemuś bardzo się dziwi

23 V 2017 - stawy w Raszynie
: środa, 24 maja 2017, 21:25
autor: Apollo
Podwarszawskie południowe okolice to nie tylko Faszyn From Raszyn - to także rezerwat Stawy Raszyńskie (choć leżą w Falentach).
Byłem tam wczoraj dość późno, tuż przed zachodem słońca, więc miałem okazję podziwiać feerię pomarańczy i czerwieni. A poza tym:
perkozy dwuczube


kilka rodzinek gęgaw:


berniklę kanadyjską (obecną tutaj od co najmniej kilku tygodni):

Re: [2017] Wpadły mi w oko...
: środa, 24 maja 2017, 21:31
autor: Apollo
trzciniaki:

głowienki:


gągołów dwie mamusie z młodymi oraz jedną parę z tokującym bonusowym samcem:


oraz:
kukułkę, czernice, krzyżówki, łabędzie nieme, łyski, zimorodka, wrony siwe, kawki, pierwiosnki, zięby, perkozki, potrzosy, cn. 3 kormorany, 2 czaple siwe, śmieszki, kilka dużych mew, rokitniczkę, kapturkę, kosy.
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
: środa, 24 maja 2017, 21:56
autor: Jola
No,no Apollo

No,no

Niedługo bedziesz lepiej znał zielone zakątki W-wy i okolice niż tubylcy

: środa, 24 maja 2017, 22:25
autor: Lamika
Do Raszyna wybierałam się jak sójka i nie dotarłam. Ostatnio byłam tam chyba w latach 80-tych
