[2017] Wpadły mi w oko...
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
A mnie się podoba uśmiechnięta żaba w filozoficznej zadumie 
19 V 2017 - Park Leśny w Lubinie
Dziękuję za Wasze komentarze oraz prawidłową identyfikację tego i owego. 
W parku w Lubinie kosów - co niemiara:

w dodatku są już młodziaki:

Mam krzywe szczęście - spotkałem mocno doświadczonego kosa:

z funkcjonującym okiem, lecz uszkodzoną dolną powieką, no i mega raną na podgardlu :-/

Ciekawy był to typek - dał się szybko oswoić i pozwalał zbliżać na 3-5 m. Choć głównie szukał na ziemi jedzenia, to jednak robił sobie przerwy - i nie zrywając się z ziemi - wyśpiewywał sobie dla urozmaicenia czasu swoje serenadki.

W parku w Lubinie kosów - co niemiara:
w dodatku są już młodziaki:
Mam krzywe szczęście - spotkałem mocno doświadczonego kosa:
z funkcjonującym okiem, lecz uszkodzoną dolną powieką, no i mega raną na podgardlu :-/
Ciekawy był to typek - dał się szybko oswoić i pozwalał zbliżać na 3-5 m. Choć głównie szukał na ziemi jedzenia, to jednak robił sobie przerwy - i nie zrywając się z ziemi - wyśpiewywał sobie dla urozmaicenia czasu swoje serenadki.
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Były i pełzacze. Nie oznaczałem ich, ale możliwe, że to i jeden, i drugi:


Ucieszyła mnie muchołówka szara, dawno nie widziana:


Z krótkim recitalem wpadł samiec zięby:

Ucieszyła mnie muchołówka szara, dawno nie widziana:
Z krótkim recitalem wpadł samiec zięby:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Poganiałem troszkę po krzakach za świstunkami:


W parku było kilka par grzywaczy:

Rudzikowy bokeh

Już w drodze powrotnej (spacer był krótki, wszak byłem wtedy w pracy
) spotkałem rodzinkę śpiewaków:

W parku było kilka par grzywaczy:
Rudzikowy bokeh
Już w drodze powrotnej (spacer był krótki, wszak byłem wtedy w pracy
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
kuleczka dla syneczka
szczególnie, gdy maluchy darły się, nie zwracając na mnie większej uwagi:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
I tak w kółko:


na glizdkach hodowany

Przy samym wyjściu z parku trafił się jeszcze kwiczoł:

pliszka siwa z dziećmi:

oraz kopciuszek.
Mile zaskoczył mnie skład gatunkowy w tym parku.
na glizdkach hodowany
Przy samym wyjściu z parku trafił się jeszcze kwiczoł:
pliszka siwa z dziećmi:
oraz kopciuszek.
Mile zaskoczył mnie skład gatunkowy w tym parku.
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Poprzedni ortolan niczym paw się puszy
A tu pierwszoplanowe są maluchy karmione kuleczkami lub paseczkami 
Muchołówka zrobiła Cię, Apollo, ślicznie na szaro, ale Ty ją na kolorowo
Co do identyfikacji- ja tu widzę pierwszego pełzacza ogrodowego (długi dziób), a drugiego leśnego (biała brew, krótki dziób). Ciekawe, co inni zobaczą
jakby co- sprostują.
Zdjęcia bardzo ciepłe, gra światła, kolorów- na Twoich zdjęciach- ciekawa. Oj, Apollo, lubię takie klimaty! Czekam na dalsze wyjazdy.
Muchołówka zrobiła Cię, Apollo, ślicznie na szaro, ale Ty ją na kolorowo
Co do identyfikacji- ja tu widzę pierwszego pełzacza ogrodowego (długi dziób), a drugiego leśnego (biała brew, krótki dziób). Ciekawe, co inni zobaczą
Zdjęcia bardzo ciepłe, gra światła, kolorów- na Twoich zdjęciach- ciekawa. Oj, Apollo, lubię takie klimaty! Czekam na dalsze wyjazdy.

