Strona 26 z 31
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 19:08
autor: krakers
Dalej zerknęliśmy jeszcze na staw w Rudzie Żmigrodzkiej,gdzie obserwowałem z ciekawszych kolejnego czarnowrona,kolejne kilkanaście bielików i 4 kuliki wielkie(które przez chwilę zrobiły mi smakę na szlamnika

)
Na czatach

Ostatnim mocnym punktem był staw Jamnik Dolny,gdzie w licznym gronie obserwatorów widziałem nura czarnoszyjego(szkoda tylko,że był po drugiej stronie stawu).Niestety szablodziób doleciał już po moim wyjeździe.ale to niestety może jest nie na miejscu,bo staw ten był znów pełen ptaków: gęsi,czaple ,łabędzie krzykliwe,perkozy,perkozki,czajki,brodźce.Czasami jednak trudno było coś zobaczyć bo horda śmieszek latała tuż przed nami


Jedno z niewielu zdjęć bez inwazji śmieszek

Na końcu był jeszcze szybki luk na staw w Niezgodzie,gdzie godnie pożegnały mnie 4 przelatujące łabędzie czarnodziobe

Wycieczka bardzo udana.Takie widoczki po prostu trzeba zobaczyć!

P.S Obawiam się Apollo,że gdyby zebrały się wszystkie czaple z okolicy to by zaraz nic nie zostało z tych rybek

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 19:09
autor: Apollo
Krakersie, Dolnośląska Grupa OTOP wybiera się tam prawdopodobnie 12 XI. Może dasz się namówić?
: poniedziałek, 31 października 2016, 19:12
autor: Lamika
Nie wiem, co bardziej podziwiać: 22 bieliki

czaple w locie, kaczą zupę (podoba mi się nazwa)

czy jeszcze coś innego.
Zmroził mnie widok tych nieszczęsnych ryb - chyba ktoś jest za tę masakrę odpowiedzialny

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 19:13
autor: krakers
Gdyby to tylko ode mnie zależało to wiadomo ,że bym przyjechał,ale niestety ja jeszcze nie decyduję,więc nic na razie nie deklaruję.Ale zobaczę czy coś da się zrobić

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 20:27
autor: lubonianka
No no no... patrzę i podziwiam

i wspominam swoje wyprawy po Dolnie Baryczy. Czuję, że szybko wrócisz na penetrację kolejnych stawów

Widać na Twoich zdjęciach, Karkersie, te ogromy ptactwa, mieszaninę gatunków i czuć, że ptaki są u siebie, a Ty z szacunkiem tylko je obserwujesz. Dobrze, że przy okazji porobiłeś tyle fotek, bo teraz to my możemy sobie poobserwować

Gratulacje!
A na zdjęcia wąsatek mogłeś jechać do Grzybna, no ale ktoś zaczytał się w wątki Apolla, a nie lubonianki...

I słusznie! Też wiele razy je czytałam i zachciało mi się chodzić po tych terenach, których bogactwo cieszyło oko Apolla

Nie ma jak przepływ informacji i godne polecenia miejsca! To lubię

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 20:40
autor: Apollo
Lubonianko-to dlatego, że Twoje obserwacje i słowem, i fotografią wprowadzają do innego wymiaru - i człowiek może stracić poczucie rzeczywistości. Ja odnoszę wrażenie, jakby Twoje obserwacje były prowadzone gdzieś, gdzie jeszcze piękniej niż w raju.

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 20:55
autor: lubonianka
Oj Apollo, chyba byłeś ostatnio w kinie 3D, skoro chodzi Ci po głowie inny wymiar

P.S. w Poznaniu jest kino 5D

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 21:15
autor: Jola
Krakers

Oglądając foty tchu brakuje,a co dopiero "na żywo"

Wspaniałe obserwacje-GRATULACJE!!!

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: piątek, 18 listopada 2016, 20:15
autor: krakers
Choć w wątku tym od jakiegoś czasu cisza,to wcale nie oznacza,że krakers próżnował w te dni

Kilka razy byłem nad J.Maltańskim.Najciekawsze były 2 obserwacji pliszek górskich,których raczej się tutaj nie spodziewałem.Pliszki jednak były dość płochliwe,więc skupiłem się na innych ptakach
niebieskooka

kormoran

i miejska wąsatka,czyli trzcinowy mazurek

Byłem oczywiście też w moich stałych miejscówkach i na stawach w Wierzonce zimorodki

i całkiem pokaźny zestaw kaczek: gągoły,świstuny,2 cyraneczki i krakwa
świstun

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: piątek, 18 listopada 2016, 20:29
autor: krakers
W pewnym momencie z trzcin wyskoczyły sarny,które z początku w ogóle mnie nie zobaczyły,a jak już zobaczyły to jak najszybciej się wycofały


Fajnie zapozował mi też paszkot(chyba najbardziej płochliwy z drozdów

)

trznadelek

krzykacz

W pewnym momencie zobaczyłem stadko makolągw.Popatrzyłem na nie przez lornetkę i jeden z ptaków zwrócił moją uwagę.Dla pewności przekartkowałem Collinsa i byłem już przekonany,że to jest rzepołuch! Moja 2 obserwacja w życiu i pierwsza od 3 lat.Poderwało się kolejne stadko ,wśród których były kolejne 3 osobniki.Zrobiłem kilka dokumentacyjnych ujęć i nagle...padła bateria

Oczywiście wtedy nagle pojawił się młody jastrząb i zaczął polować na małe wróblaki...A miałbym takie ładne zdjęcia jak Apollo

Ale przynajmniej te kilka zdjęć się ostało
rzepołuch z makolągwa ( ten u góry to rzepołuch)
