Strona 25 z 31
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 17 października 2016, 21:12
autor: Apollo
Fakt. Trzymam kciuki za pogodę i frekwencję obserwowanych!
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 18:12
autor: krakers
Z błogosławieństwem Apolla w zeszły weekend dziczyłem w Dolinie Baryczy.Pogoda na szczęście dopisała,podobnie jak ptaki
Jeszcze nawet dojechałem na pierwsze stawy można było poczuć baryczański klimat

Na pierwszy ogień poszedł staw Gadzinowy Duży.Mimo tego ,że był prawie całkowicie spuszczony,siedziało na nim spore stado czapli siwych i białych i pierwszy łabędź krzykliwy.Widok jednak utrudniały wysokie trzciny

Na kolejnych stawach już napełnionych prawdziwa kacza zupa,których głównym składnikiem były krzyżówki,krakwy,cyraneczki i płaskonosy,a wśród nich trochę świstunów,rożeńców i nurogęsi oraz pojedyncze czernice i głowienki.Całości dopełniały łyski,perkozki,czaple i łabędzie.Prawdziwy ptasi raj!
płaskonos

krakwy


Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 18:19
autor: krakers
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 18:28
autor: krakers
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 18:36
autor: krakers
Następny dzień rozpocząłem wielką klapą,mianowicie zaspaliśmy i z lekkim poślizgiem zameldowaliśmy się na najbliższych stawach w Rudzie
Tutaj właściwie trwa ,,nudny standart " aż do momentu gdy natrafiamy na staw okupowany przez gęgawy z domieszką gęsi białoczelnych i zbożowych


Okazuję się,że te 3 łabędzie na pierwszym planie nie są zwykłe lecz czarnodziobe

(choć chyba łabędź mały jest trafniejszą dla nich nazwą)


Na sąsiednim stawie zaś kręci się za to grupka 6 łabędzi krzykliwych a w powietrzu notujemy pierwszego bielika a ciszę w lesie zakłóca głos przelatującego dzięcioła czarnego.Dzieję się ,oj dzieje!

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 18:42
autor: krakers
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 18:47
autor: Apollo
Może te bieliki nad czymś intensywnie radziły?

Gratki obserwacji!
Wiem, że zabrzmi to niewłaściwie, ale dla tych ryb chyba lepszym rozwiązaniem byłoby przetrzebienie stada przez czaple, niż duszenie się w takim tłumie.

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 18:50
autor: krakers
Lecz Grabówka to nie tylko bieliki.Na spuszczonym stawie wiadomo setki czapli ,czajek i mew a wśród nich gość znad morza-mewa siodłata


A wśród zwykłych wron przybysze z zachodu-2 czarnowrony

Na mniejszych stawach kaczki,perkozki oraz krzątający się w zaroślach pierwiosnek
krakwy

Obserwowałem również nadpobudliwego jastrzębia,który próbował zaatakować zimorodka.Jednak błękitna strzała z łatwością uniknęła ataku.Po tym incydencie jastrzębiem zajęły się wrony

.Następnie udaliśmy się na wieże nad Staw Stary,już po drodze witał mnie srokosz,a później stada żurawi i czapli białych


Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 31 października 2016, 18:57
autor: krakers
: poniedziałek, 31 października 2016, 19:07
autor: Alicja
Gratuluję niesamowitych wrażeń z obserwacji

mam nadzieję, że uda Ci się powrócić na stawy i znów będą ciekawe relacje
