Strona 24 z 76
1/2 IV 2016 - glinianki
: sobota, 2 kwietnia 2016, 14:53
autor: Apollo
Róg obfitości edredoniej pełny po brzegi. Podczas wczorajszych - i dzisiejszych - obserwacji na gliniankach (niedaleko od domu) udało się zaobserwować... samicę edredona:


Poza tym - na stawach bardzo miłośnie. Przybyło perkozów - i to zarówno dwuczubych (10 os.), ale także pojawił się perkoz rdzawoszyi:

Szczęścia szuka i samiec krakwy:

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: sobota, 2 kwietnia 2016, 14:53
autor: Apollo
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: sobota, 2 kwietnia 2016, 15:01
autor: lubonianka
Apollo, ten edredon na gliniankach brzmi jak dobry żart

Albo zabrałeś samicę z wcześniejszej wyprawy

Nie pozostaje mi nic innego, jak POGRATULOWAĆ i wykazać wielkie zdziwienie tym faktem
Najsympatyczniejsze jest foto cyranki w towarzystwie 4 muszkieterów

A perkoz rdzawoszyi niech pięknie płynie do Avi

: sobota, 2 kwietnia 2016, 15:21
autor: Alicja
: sobota, 2 kwietnia 2016, 17:14
autor: Lamika
Wyjątkowy urok mają te glinianki, że tyle ptaków zwabiają.

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: sobota, 2 kwietnia 2016, 18:42
autor: emen5
Cyranka będzie miała z kogo wybierać

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: niedziela, 3 kwietnia 2016, 16:52
autor: krakers
Gratulacje stwichowanych edziów,jak i tego własnego

Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: niedziela, 3 kwietnia 2016, 18:33
autor: 78
Super obserwacje.Masz szczęście do edredonów.
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
: wtorek, 5 kwietnia 2016, 21:43
autor: Apollo
6 IV 2016 - glinianki
: środa, 6 kwietnia 2016, 22:01
autor: Apollo
Pomyślałem sobie, że warto skontrolować, czy Edzia (jak ochrzciłem samicę edredona) wyjada jeszcze owoce "moich" glinianek.
Przejeżdżając w drodze powrotnej z pracy zauważyłem małe stadko kaczek; zbliżający się deszcz zmusił mnie do szybkiej zmiany uniformu w domu i pognaniu nad wodę.
Edzia pływała... w towarzystwie PARY SZLACHARÓW.



Najwyższe drzewo zajęły dwie mewy siwe, nadając stamtąd swój program:

Owym stadkiem okazały się świstuny, pogwizdujące po swojemu na świstunie babeczki:

Nazbierało się ich 18 (niestety, wieczorem się zmyły).