Apollo, tu jest raniuszek Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Apollo, tu jest raniuszek Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
No i nie będzie zagadki. A już miałem nadzieję na 5 pkt. 
A tak serio - to gratuluję Ci czarnobrewego, o którym wcześniej pisałaś w klubie!
A tak serio - to gratuluję Ci czarnobrewego, o którym wcześniej pisałaś w klubie!
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Dzięki, choć ten tutaj to nie czarnobrewy, żeby było jasne, że widzę 
Co do punktów za zagadkę- nie tym razem!
Co do punktów za zagadkę- nie tym razem!
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Grzybno 3.2016
Dziś po pracy zdecydowałam się na mały wypad do Grzybna.
Po drodze, na polu, widziałam stado żurawi (ok.35 sztuk), na widok których wystąpił uśmiech na mojej twarzy
Człowiek od razu zapomniał o tygodniu zmagań w pracy i momentalnie rozpoczęłam weekendowanie
Pierwszym ptakiem, którego dojrzałam był potrzos.


Zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale cieszyłam się, bo pierwszy raz go świadomie obserwowałam
Potem podeszłam w okolice stawów i tam uraczyły mnie swoim widokiem: cyraneczki (szkoda, że są takie małe i w dodatku pływały daleko od brzegu, nadrabiały ilością, bo było ich ok.20)


Po drodze, na polu, widziałam stado żurawi (ok.35 sztuk), na widok których wystąpił uśmiech na mojej twarzy
Pierwszym ptakiem, którego dojrzałam był potrzos.


Zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale cieszyłam się, bo pierwszy raz go świadomie obserwowałam
Potem podeszłam w okolice stawów i tam uraczyły mnie swoim widokiem: cyraneczki (szkoda, że są takie małe i w dodatku pływały daleko od brzegu, nadrabiały ilością, bo było ich ok.20)


- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Grzybno 3.2016
Para świstunów - te chociaż troszkę bliżej podpłynęły 

wypatrzone przy kolejnym podejściu, między łabędziami- cyranki

krakwy

i perkoz dwuczuby, który na widok powyższej samicy wystarował w jej stronę opuszczając rozmowne krzyżówki


wypatrzone przy kolejnym podejściu, między łabędziami- cyranki

krakwy

i perkoz dwuczuby, który na widok powyższej samicy wystarował w jej stronę opuszczając rozmowne krzyżówki

Ostatnio zmieniony 18 mar 2016, 18:18 przez lubonianka, łącznie zmieniany 1 raz.
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Grzybno 3.2016
a potem wydając głośne dźwięki skulił się na wodzie jednocześnie stawiając swój "kołnierz". Wyglądało to zabawnie 

Potem podpłynęli razem do wystających korzeni/gałęzi? i zaczęło mnie zastanawiać, czy to nie będzie ich gniazdko.

Po chwili każde odpłynęło w swoją drogę,

ale czuję, że potem tam powrócili

Potem podpłynęli razem do wystających korzeni/gałęzi? i zaczęło mnie zastanawiać, czy to nie będzie ich gniazdko.

Po chwili każde odpłynęło w swoją drogę,

ale czuję, że potem tam powrócili
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Grzybno 3.2016
W drodze powrotnej jechałam przez pola i natknęłam się na 7 łabędzi niemych. Niby nic specjalnego, ale postanowiłam przystanąć autem i popatrzeć.
W pewnym momencie jeden samiec zaczął syczeć do samicy. Najpierw myślałam, że będzie ją przeganiał, ale syczenie stało się przyjemne i...

samica zaczęła odwzajemniać zaloty samca, a w geście akceptacji wyciągnęła szyję

Potem ich dzioby spotkały się i pojawiło się <3

obserwowałam te intymne chwile...

W pewnym momencie jeden samiec zaczął syczeć do samicy. Najpierw myślałam, że będzie ją przeganiał, ale syczenie stało się przyjemne i...

samica zaczęła odwzajemniać zaloty samca, a w geście akceptacji wyciągnęła szyję

Potem ich dzioby spotkały się i pojawiło się <3

obserwowałam te intymne chwile...

Ostatnio zmieniony 18 mar 2016, 21:43 przez lubonianka, łącznie zmieniany 2 razy.
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Grzybno 3.2016
dopiero potem, ptaki zauważyły, że nie są same i spojrzały w moją stronę 

Wyczułam, że chyba powinnam je zostawić
Pojechałam zatem dalej mijając po drodze sójki, drapole, sarenki i zapewne całe stadka innych mieszkańców lasu i pól

Wyczułam, że chyba powinnam je zostawić
Pojechałam zatem dalej mijając po drodze sójki, drapole, sarenki i zapewne całe stadka innych mieszkańców lasu i pól
Ostatnio zmieniony 18 mar 2016, 21:45 przez lubonianka, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Ładnie to tak podglądać czyjeś amory? 
Pięknie; musisz nas zaprosić na swoje zbiorniki na wspólne, forumowe czesanie
.
Pięknie; musisz nas zaprosić na swoje zbiorniki na wspólne, forumowe czesanie
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Powroty do domu :)
A to kilka wczorajszych fotek z okolic Szczodrzykowa.
Pliszki siwe, których nie sposób było nie usłyszeć

srokosz, którego na pierwszy rzut wzięłam za gąsiorka (nie mogę się już ich doczekać!)

zbiornik w ostatnich promieniach słońca

i kilkanaście minut później pola o zachodzie

Pliszki siwe, których nie sposób było nie usłyszeć

srokosz, którego na pierwszy rzut wzięłam za gąsiorka (nie mogę się już ich doczekać!)

zbiornik w ostatnich promieniach słońca

i kilkanaście minut później pola o zachodzie
