Strona 22 z 24
Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 28 grudnia 2020, 21:40
autor: krakers
Dużo szumu robiły i w sumie robią cały czas sójki

niezły fryz

W międzyczasie czasem jeździłem gdzieś rowerem, głównie do Pruszewca , a tam zawsze coś było , a tu błotniak zbożowy

a tu bekasik

potrzosy akurat były zawsze

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 28 grudnia 2020, 21:52
autor: krakers
23 października z kumplem przeszedliśmy ok 15 km odcinek między Swarzędzem, a Uzarzewem . Obserwacją dnia była dzienna uszatka, dawno tego gatunku nie widziałem , ale zdjęcie z obserwacji pozostało mocno pamiątkowe. Oprócz tego były m.in wąsatki, myszołowy włochate, dzierlatki, czajki , więc ciekawie

25 października będąc w Poznaniu, przezornie zabrałem aparat i opłaciło się, bo nad J.Maltanskim zastałem taki widoczek


Zupełnie niepłochliwy bocian biały , który zgromadził niezłą publikę , ptak nie wyglądał jednak na osłabionego , dowiedziałem się , że to ptak wypuszczony w tym roku z azylu i kręcił się po mieście, ale wolał towarzystwo ludzi niż własnego gatunku i może dlatego nie odleciał do ciepłych krajów.
A to jeszcze wspomnienie z grzybobrań w tym okresie. Ten potwór niestety był robaczywy

A to grzyb ciekawy tylko z wyglądu , bo trujący, piestrzenica kędzierzawa

po drodze zajrzeliśmy jeszcze nad J.Biezdruchowo , a tam sporo gęsi , szkoda , że zamiast lunety w bagażniku koszyki

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 28 grudnia 2020, 21:56
autor: krakers
A to kolejne migawki z podwórka, drapole pokazywały się lepiej niż na drapoliczu
błotniak zbożowy

myszołów włochaty


Zebranie kruków

a wszystkie słupy zajęte

Jednemu nie starczyło i musiał się zadowolić czymś takim

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 28 grudnia 2020, 22:01
autor: krakers
I kilka migawek z okolicy
trznadel

czeczotka , teraz nawet małe stadka kręcą się koło domu

dzięciołek , choć z okna widzę to miejsce, gdzie go sfociłem, to jeszcze nigdy w swoim ogrodzie go nie widziałem

droździk

i nowy ornitolog w okolicy , który wzbudził duże zainteresowanie wśród okolicznych ptaków

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 28 grudnia 2020, 22:11
autor: krakers
Ale 18 listopada bagnet na broń i podróż na południowy kraniec Wielkopolski , nad Zbiornik Jutrosin, gdzie od już jakiegoś czasu przebywała sterniczka, w tym roku był jej mały nalot na Polskę , to z Jutrosina było 19 jej stwierdzeniem w Polsce, ale trzeba pamiętać , że jest to gatunek globalnie zagrożony wymarciem, więc zobaczenie go byłoby bardzo miłe, choć jednak wolałbym widzieć samca tego gatunku w szacie godowej

. Zbiornik Jutrosin jest dość wygodny dla ornitologa, bo można go cały obejść , odległości nie są jakieś ogromne i trzciny nigdzie nie przeszkadzają. Ptaków było sporo, ale bez problemowo znalazłem mój cel


Jedyną trudnością był fakt, że ptak większość czasu odpoczywał i musiałem trochę poczekać, aż pokaże się w całej okazałości. Oprócz niej udało się wyczesać samicę mandarynkę

perkoza rogatego, mój pierwszy wielkopolski

Perkoz rdzawoszyi , za nim rogaty

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 28 grudnia 2020, 22:14
autor: krakers
I masę innych gatunków kaczek , tutaj gągoł

Zbiornik z widokiem na Jutrosin

Okoliczne pola również obfitowały w ptaki, można wymienić łabędzie krzykliwe

myszołów włochaty, widziałem też parę sekund prawdopodobnie drzemlika

I tony dzierlatek

Udany to był dzień

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 28 grudnia 2020, 22:19
autor: krakers
Reszta listopada była już spokojniejsza, tylko jedna dalsza wyprawa nad J.Kierskie , dzień szaro-czarny, czarny głównie za sprawą łysek

Ale było warto, była okazja zobaczyć na jednym zbiorniku nury z obu gatunków , tutaj rdzawoszyi

Potem krótki spacer po Parku Sołackim, gdzie fajnie zapozował pełzacz ogrodowy

a potem jeszcze szybki skok na Maltę , gdzie przyłapana na zimowaniu została pliszka siwa

Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 28 grudnia 2020, 22:21
autor: krakers
Na koniec jeszcze parę foci z podwórka i okolicy
sójka, ma chyba plany zasadzić dęby w ogrodzie

Piękny jer

i szczygieł

i fajny widoczek

Do następnego !
Re: [2020] Moje wyprawy i wyprawki...
: wtorek, 29 grudnia 2020, 09:48
autor: 78
Krakers napisał:
wszystkie słupy zajęte
To kontrola łączności.
Jednemu nie starczyło i musiał się zadowolić czymś takim
A to z kolei brygadzista.
: wtorek, 29 grudnia 2020, 12:29
autor: Lamika
Ptaków do koloru do wyboru, tym razem najbardziej w oko wpadł mi przyczajony pełzacz i "ornitolog" śledzony przez prywatnego detektywa w czarnej czapeczce
