Strona 21 z 31
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 15 września 2016, 21:06
autor: lubonianka
krakers pisze:A tak poza tym to widzę że już spora kolejka po tego orlika się ustawiła

ja się łudzę, że będziesz dżentelmenem i najpierw uwzględnisz kobiety, dlatego też się ustawię

zawsze to przed Accim i Apollo

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 15 września 2016, 21:49
autor: krakers
No przecież do Lubonia ma najbliżej

Ale trzeba się śpieszyć ,bo już zaraz ich nie będzie .A może u kogoś w przyszłym roku sypnie nawet clanga?

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 26 września 2016, 20:50
autor: krakers
W ten weekend z częścią rodziny i znajomymi pływaliśmy po J.Powidzkim.Pogoda była oczywiście piękna,a na wodzie nie taki duży ruch.No i ptaki w miarę dopisały.Gdy pierwszy raz ujrzałem jezioro od razu zobaczyłem,że połowa jeziora jest czarna od łysek

Grubo ponad 1000 os !


Łyski w akcji

Drugim istotnym składnikiem zupy były kormorany-ponad 150,od miejscowych rybaków słyszałem wiele niepochlebnych stwierdzeń na ich temat


Wśród nich również sporo mew,perkozów dwuczubych,2 rdzawoszyje,trochę głowienek,czernic,cyraneczek,płaskonosów,świstunów.Nad lasem szybowały bieliki,raz pojawił się jeszcze błotniak stawowy,z trzcin wyglądały perkozki,a co jakiś czas niebieska strzała przelatywała koło burty

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 26 września 2016, 20:58
autor: krakers
Z obecności łódek skrzętnie wykorzystywały łabędzie,żebrząc o jedzenie,co im się zwykle udawało.I tak od jednej łódki do kolejnej

Najciekawiej jednak było na jednej z odnóg,gdzie poziom wody obniżył się tak ,że brzeg w części się odsłonił,co sprawiło że pojawiły się czaple białe(których widziałem kilka razy więcej niż siwych

) w tym jedną z czarnym dziobem i czerwonymi nogami(chyba lubonianka miała kiedyś taką w Grzybnie

)


a nawet siewki w sile 11 biegusów zmiennych i 4 sieweczek obrożnych(ale zbliżanie się do błotka wielką łajbą nie jest najlepszym pomysłem

)
Odpoczywało też tutaj ok 100 głowienek

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 26 września 2016, 21:02
autor: krakers
i co najważniejsze ponad 300 gęgaw wraz z pierwszymi zbożówkami i białoczelnymi


Noc choć zimna była mega nastrojowa z powodu gęgania gęgaw,klangoru żurawi i odgłosów rykowiska
Wypad zakończyliśmy świeżutką rybką w Przybrodzinie ,gdzie udało mi się dopaść jeszcze muchołówkę szarą i raniuszki


Udany wypad tym bardziej,że ptaki nie były jego głównym celem

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 26 września 2016, 21:16
autor: Jola
Krakers

Naprawde udana wycieczka

I już jesienne klimaty

: poniedziałek, 26 września 2016, 21:37
autor: Lamika
Świetna wycieczka. Gatunków trochę było, ale przede wszystkim te ilości

Jak widzę 10 łysek, to mi się wydaje, że wielkie stado, a tu 1000

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 26 września 2016, 21:44
autor: emen5
Krakers,bardzo przyjemna wycieczka

Tyle ptaków to w życiu nie widziałam

A jeśli chodzi o łyski,to moim rekordem było 8

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 26 września 2016, 22:12
autor: lubonianka
Tak, Krakers- rozpoznaję swoją czapelkę z zaburzeniami hormonalnymi

Co do reszty ptactwa- pewnie kilka twarzy też bym rozpoznała, no ale może nie w takich tłumach

Gęganie gęsi jest urokliwe, ale zryw takiej liczby ptaków i ten podmuch wiatru- bezcenne

No, nie pozostaje mi nic innego, jak udać się "na gąski"- nawet mam taki plan w ten weekend

Mnie na Twoich zdjęciach zadziwiła liczba odcieni błękitu- wody i nieba- od granatu po szarość. Blue rządzi!
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
: poniedziałek, 26 września 2016, 23:25
autor: Apollo
krakers pisze:w tym jedną z czarnym dziobem i czerwonymi nogami(chyba lubonianka miała kiedyś taką w Grzybnie

)
Ależ odpowiedź jest prosta - to nie jest czapla, tylko wypłowiały od słońca bocian biały.
Stopy wody, żeglarzu!
