doprowadzone do ściany i stają się zwykłą zbrodnią. Dla osób niechętnym takim wartościom groźne memento, co może nadejść pod przykrywką jak najlepszych intencji.
Co tam panie na ekranie
"Opowieść podręcznej"
Obejrzałam na razie pierwszy odcinek "Opowieści podręcznej". Na pewno nie dla osób nastawionych tradycyjnie, bo tzw. "tradycyjne wartości" są tu
doprowadzone do ściany i stają się zwykłą zbrodnią. Dla osób niechętnym takim wartościom groźne memento, co może nadejść pod przykrywką jak najlepszych intencji.
doprowadzone do ściany i stają się zwykłą zbrodnią. Dla osób niechętnym takim wartościom groźne memento, co może nadejść pod przykrywką jak najlepszych intencji.
Birds of a feather flock together.
Obejrzałam już 6 odcinków "Opowieści podręcznej" - podoba mi się sposób realizacji. Przy okazji obejrzałam też wcześniejszą realizację z 1990 r. w reżyserii Volkera Schlendorfa i ze scenariuszem Harolda Pintera. Niestety tej sławnej dwójce film udał się średnio. Brakuje przekonania do tematu, a aktorki, nawet w roli "ciotek" najwyraźniej chciały ładnie wyglądać 
Birds of a feather flock together.
The Boy
Z powodu "uziemienia" oglądam rózności - tym razem horror "The Boy". Temat ograny, ale pierwsze 3/4 filmu podobało mi się (w odróżnieniu od komentarzy na filmwebie, gdzie dzieciarnia czeka tylko na szybką akcję). Ta pierwsza ponad połowa ma klimat, jest stary dom, straszy, jest samotna dziewczyna, która musi temu sprostać - czyli to co lubię w horrorze - ma nastrój. Niestety końcówka banalna i "mini slasher" się z tego robi 
Birds of a feather flock together.
Re: Co tam panie na ekranie
Obejrzałem "La La Land".
Prawdopodobnie jestem tępym,prymitywnym prostakiem,który nie zrozumiał i nie docenił tego arcydzieła.
Już po 20 minutach chcieliśmy wraz z JWM wyłączyć film i nigdy do niego nie wracać.
Jednak postanowiliśmy masochistycznie wytrwać do końca.Bo może jednak coś sie zmieni.
Niestety nic się nie zmieniło.Od początku do końca ten film to porażka.
Nie ma sensu,ładu ani składu.Pomysł może i dobry,ale scenariusz fatalny,a aktorstwo tragiczne.
Bardzo podobna tematyka,ale o niebo lepsza realizacja to "Wygrane marzenia".
Już "Halo,Szpicbródka" jest lepszym filmem.
Podtrzymuję swoją opinię,że jeżeli krytycy nie rozumieją filmu,natychmiast ogłaszją go arcydziełem.
Sypie się deszcz nagród i tak się kiszą we własnym sosie.
Notabene,znacie powiedzenie,że krytyk to taka kura,która gdacze,podczas gdy inne znoszą jajka.
Prawdopodobnie jestem tępym,prymitywnym prostakiem,który nie zrozumiał i nie docenił tego arcydzieła.
Już po 20 minutach chcieliśmy wraz z JWM wyłączyć film i nigdy do niego nie wracać.
Jednak postanowiliśmy masochistycznie wytrwać do końca.Bo może jednak coś sie zmieni.
Niestety nic się nie zmieniło.Od początku do końca ten film to porażka.
Nie ma sensu,ładu ani składu.Pomysł może i dobry,ale scenariusz fatalny,a aktorstwo tragiczne.
Bardzo podobna tematyka,ale o niebo lepsza realizacja to "Wygrane marzenia".
Już "Halo,Szpicbródka" jest lepszym filmem.
Podtrzymuję swoją opinię,że jeżeli krytycy nie rozumieją filmu,natychmiast ogłaszją go arcydziełem.
Sypie się deszcz nagród i tak się kiszą we własnym sosie.
Notabene,znacie powiedzenie,że krytyk to taka kura,która gdacze,podczas gdy inne znoszą jajka.
Obejrzałam film "Kedi - sekretne życie kotów" i polecam z czystym sumieniem każdemu od pięciu do stu lat
Koty na tle starego Stambułu. podpatrzone i opowiedziane przez zwykłych-niezwykłych ludzi, którzy potrafią o nich mówić pięknie i mądrze
Półtorej godziny, które spędza się z uśmiechem na ustach. Odpręża 
Birds of a feather flock together.
Obejrzałam "Był sobie pies" i nie podzielam zachwytów nad tym filmem. I to nie dlatego, że nie jest dla mojego "przedziału wiekowego" tylko wręcz przeciwnie. Stawia on fałszywą tezę, że pies (każde zwierzę ?) odradza się wciąż na nowo, z czego by wynikało, że nie warto przejmować się jego śmiercią, bo za chwilę znów przyjdzie na świat w innym ciele. Kompletna bzdura, mieszająca dzieciom w głowach. To, że to typowy amerykański wyciskacz łez z rodzinnym ciepełkiem w tle nie warto nawet wspominać, bo bez tego ani rusz 
Birds of a feather flock together.
Re: Co tam panie na ekranie
Właśnie obejrzałem "Trzy billboardy za Ebbing,Missouri". Prześwietny film.
Re: Co tam panie na ekranie
Dwa obejrzane ostatnio filmy godne polecenia.Bardzo dobry "Czwarta władza" i znakomity "Zwyczajna dziewczyna".
Re: Co tam panie na ekranie
Obejrzałem właśnie "Kler".Film mocny,ale nie pokazuje niczego o czym już byśmy nie wiedzieli.Choć to i tak niewielki ułamek prawdy.
Re: Co tam panie na ekranie
Wszyscy wiedzą,że nic nie jest w stanie dorównać "Koronie królów". Jednak jest inny polski serial (7 odc) wart obejrzenia.
To "Pod powierzchnią". Topa,Simlat,Boczarska stanęli na wysokości zadania.
To "Pod powierzchnią". Topa,Simlat,Boczarska stanęli na wysokości zadania.